» Donald again ;-)

1.09.2005 | kategoria: Wybrańcy Narodu

Donald napisał do mnie znowu list. Skąd on wiedział, że mieszkam w dwóch miejscach i że w mieszkaniu numer 1 zostawiłam jego poprzedni list? Donald pewnie nie mógł doczekać się odpowiedzi, bo napisał jeszcze raz i dokładnie to samo. Do analizy listu przystąpię zapewne jutro. Ba! Odpiszę Donaldowi, bo przecież to nieładnie nie odpisać. No i podziwiam pocztę i Pana listonosza, bo przecież koperta nie była zaadresowana, a oni wiedzieli, że Donald pisze do mnie. Bo wszyscy wiedzą, że Donald to mój kumpel i pisze do mnie listy.

Wczoraj idąc do domu numer 1 miałam przyjemność zobaczyć, jak z kanału leci woda. Pionowo. Pod ciśnieniem. Bomba. Widok niecodzienny. Niestety aparatu nie zabrałam. I nie zabrałam go także dzisiaj. Szkoda, bo w miejscu, gdzie jeszcze niedawno wisiał ogromny plakat Zbyszka Girzyńskiego, naszego człowieka z PiS, którego bardzo szanuje, teraz wisi Andrzej Lepper, którego bardzo nie szanuję.

Tak wiec zdjęcia plakatu nie zrobiłam. Na stronie Leppera niestety nie zauważyłam reprodukcji, zatem musisz iść w teren i szukać. Zdjęcia nie zrobię jutro, bo pożyczam cyfraka znajomej. Hasło plakatu Andrzeja to „Człowiek z charakterem”. Czyżby mojego Donalda („Człowiek z zasadami”) skopiował? Czy tylko się inspirował? ;-) Plakat niezbyt wyszukany – napis mały, niewyraźny i zbyt wiele przestrzeni niewykorzystanej. Wygląda, jak grafika z programu Paint. Aczkolwiek strona Andrzeja jest całkiem niezła. Tylko bije po oczach ogólna propaganda i sondaże jakieś chyba z poprzednich lat…

Nad głupotą hasła Leppera nie będę się rozwodzić, bo jeśli (silny) charakter kogoś polega na tym, że ubliża innym, wysypuje zboże, niszczy czyjeś mienie to wszystkie autorytety (intelektualiści) tego świata muszą być słabeuszami.

Wpis opublikowano: 1.09.2005

Komentarze (1)

No patrz, a do mnie Donald nie napisał… Komu się mam poskarżyć? :)

Plakat z Andrzejem mnie urzekł. Między nim, a pozostałymi kandydatami widać pewną różnicę… Ciężko to zdefiniować. Ewolucji? ;-) Wolne miejsce aż prosi się, aby dopisać „…i wyrokami”. Może ktoś dopisze.

Chcesz skomentować, ale nie widzisz formularza do komentowania? Spójrz na datę opublikowania wpisu. Jeśli minęło więcej niż pięć miesięcy, to formularz został wyłączony automatycznie. Jeśli minęło mniej niż pięć miesięcy, to oznacza, że komentowanie dla tego wpisu zostało od początku wyłączone.