» Limuzyna dla mojego sąsiada
8.02.2006 | kategoria: Toruń, Wybrańcy Narodu
Ja z Ojcem Tadeuszem to prawie jak sąsiedzi. Siedziałam w komisji wyborczej, to głosował u mnie. Pamiętam, że podczas wyjmowania dowodu osobistego (bo niby dlaczego nie ma go okazywać?) wyleciały mu „wizytówki” – jak to powiedziała pani siedząca obok mnie. Ów wizytówki to plik banknotów o największym nominale, jaki istnieje. Bywa.
Jeszcze do niedawna widywałam Tadeusza jeżdżącego na rowerze. Należymy do jednej parafii stąd częstość naszych ulicznych spotkań w przeszłości. Wyprzedzając pytanie: Nie wiem czy odprawiał msze, bo widywałam go w okolicach kościoła, a do bożej świątyni nie uczęszczam od lat więc nie wiem. Kiedy mieszkałam przez pewien okres czasu kilka ulic dalej, z okiem widac było Radio Maryja. Mówi się, że w Toruniu Radio Maryja można złapać nawet na łyżkę więc po co komu odbiornik radiowy.
Cała nagonka na Toruń spowodowała, że Bydgoszcz (zwana Tyfusy albo Tyfusowo) mówi teraz na nas Moherowo. Wszystko to spowodowało, że jakiś desperat na ulicy Podmurnej, na Starówce, wymalował na kamienicy napis: „Toruń przeprasza za Radio Maryja”. W całej moherowej sprawie najzabawniejsze jest to, że radio ojca ma słuchalność na poziomie 2-3%. Więc nie wiem po co PiSiowy tak szaleją za Tadeuszem. No i za limuzynę dla Tadeusza minister powinien wylecieć na zbity pysk.


No ale nie wyleci :P Zapłaci 2,5 zł / km. :D
No niestety to też mój sąsiad a do tego chodze do tego kościoła i czasem „Tadzia” się widzi :/ Osobiście obraża mnie to jak ktoś pisze na tablicy z napisem „Toruń” na wjeździe do miasta „Moherowo” (nawet dla żartu)… to już przesada albo tzw. „torunski katolicyzm” :/… do tego Toruń się staje coraz bardziej popularny z powodu radia Maryja niż za to co ma faktycznie do pokazania :/:/:/ ja tak nie chce :/:/:/