» Wieści ze strefy zagrożenia
6.03.2006 | kategoria: Toruń
Dlaczego wszyscy dziwią się, że żyjemy w Toruniu normalnie? Wyznaczono jakieś strefy, na oczy nie widziałam żadnej maty (bo są na obrzeżach miasta), wojsko nie jeździ, ludzie chodzą po ulicach bez masek – wszystko po staremu. Nawet śmieszy mnie, że zamykają Bulwar, bo przecież ptak zanim zdechł to był już chory i roznosił zarazki. Zresztą w ogóle środki ostrożności są śmieszne i absurdalne.
I jak słyszę baranów, którzy z przejęciem relacjonują, że życie w mieście jest takie, jak zawsze, to śmiać mi się chce. Albo uznają nas za bohaterów, albo na siłę szukają sensacji, że cały czas Bulwar jest zamknięty.
Już pomijam kwestie, że na ptasią grypę umarło tylko niecałe 100 osób, a na powikłania zwykłej grypy o wiele więcej. To samo z pryszczycą, BSE i innymi cudami – to wszystko było zawsze. Na samych drogach dziennie w Polsce ginie 20 osób, a 200 zostaje rannych i jakoś nikogo to nie rusza. A 100 zmarłych na całym świecie robi wielkie halo.
Nie chcę się powtarzać, ale ten kot z Instytutu (strefa zapowietrzona), na pewno zżarł jakiegoś gołębia, bo jedzenie z puszki może się przecież znudzić. Musimy się go jakoś pozbyć. Nawet sobie nie wyobrażasz, jak on się panoszy! Latem łazi po całym budynku albo siedzi na stołach w korytarzach. I do wszystkich się przymila. Raz nawet szedł za mną. On chyba czuje, że go nie lubię.
Wpis opublikowano: 6.03.2006


Myślę, że powinnać nasłać na tego kota jakiegoś owczarka niemieckiego z rozkazem: zrób mi futerko przeciwreumatyczne!
może nawet swojego owczarka niemieckiego? :-)
http://www.apeironmag.pl/torun.php?id=79
Wiedziałem (z Apeirona i z gazetki Mentisu), lekko Cię podpuściłem, Shrew. Sam też miałem kiedyś wilczura.
jako lekturę polecam Chomsky’ego – on dosyć jasno
tlumaczy ten cyrk…np:
http://www.geocities.com/chomsky_popolsku/
lub
http://www.pczt.most.org.pl/chomsky/wstep-rok501.html
„swiadość kształtuje byt” a może to był tak:
„byt kształtuje świadomość”
Pozdrówka – I tak się kręci świat…(V)
chomsky to moj idol. zaraz po aronsonie ;-)
Noam Chomsky idolem shrew? W lingwistyce – rozumiem, jest świetny. Na inne tematy facio sadzi bzdury jak mało kto przed nim. I nie przejmuje się wcale, że sam sobie wielokrotnie przeczy.