» Sukces w wycinaniu

29.03.2006 | kategoria: Dziennikarstwo

Jestem pod wrażeniem. Ocenzurować 90 tysięcy egzemplarzy w trzy dni to dopiero sukces. Mało tego – sądzić, że nikt nic nie zauważy, to jest dopiero osobisty sukces w naiwności i głupocie.

Czasami zastanawiam się nad pewnymi działaniami, doszukuję się w nich sensu, logiki, dobrych intencji i nic nie mogę znależć. No, bo jak poważna redakcja może wpaść na tak głupi pomysł. Przypomina mi to myślenie małego dziecka, które sądzi, że jak zasłoni oczy i sam siebie nie widzi to nie widzą go też inni.

Z drugiej jedna strony, w kraju, gdzie rządzi KRRiTV, która działa na zasadzie: „jak my to cacy, a jak inni to samo to są be”, nie ma się co dziwić zdziczeniu w myśleniu szefów Sukcesu. Kto następny przestraszy się Rady? I kiedy skończą się szopki z zastraszaniem wszystkich grup zawodowych w Polsce?

Komentarze (1)

A nie przyszlo Ci na mysl, ze to kampania reklamowa? Sukces, gazeta z tradycjami – jednak popularnosc powoli tracila. A tu bach! skandal polityczny. 60% nabywcow tamtego numeru zrobilo to zeby zobaczyc „jak toto tam wycieli” – nie bede zgrywal twardziela – jak tez dlatego kupilem ;-) Zakladajac, ze tylko, co setny z „nowych” zainteresuje się tą gazetą – masz tu wymierny zysk w ilosci iluś-tam czytelnikow. Bez reklamy – wszystko serwisy informacyjne zalatwily. Juz jasne?

Jeśli nie widzisz formularza do komentowania, tzn. że od publikacji wpisu minęło więcej niż 5 miesięcy i możliwość komentowania została automatycznie wyłączona.