» Miłość konsumpcyjna
2.05.2006 | kategoria: Thinking in...
Żeby nie było: nic mi nie jest!
Kobieta i mężczyzna mogą sobie wzajemnie dostarczać przyjemności natury seksualnej, mogą być wzajem dla siebie źródłem różnorodnych korzyść. Jednakże sama przyjemność i rozkosz zmysłowa nie są dobrem zespalającym i jednoczącym ludzi na dłuższą metę (…). Kobieta i mężczyzna – jeśli o ich „wzajemnej miłości” stanowi sama tylko przyjemność lub korzyść – będą zespoleni ze sobą tak długo, jak długo będą dla siebie wzajemnie źródłem tej przyjemności lub korzyści, jak długo będą jej sobie dostarczać. Z chwilą kiedy to się kończy, skończy się też właściwa racja „miłości”, pryśnie złudzenie wzajemności.
Nie można mieć zaufania do drugiego człowieka, skoro się wie lub bodaj czuje, że jest on nastawiony tylko na użycie oraz przyjemność jako jedyny cel.
Miłość prawdziwa, miłość wewnętrznie pełna, to ta, w której wybieramy osobę dla niej samej, a więc ta, w której mężczyzna wybiera kobietę, a kobieta mężczyznę nie tylko jako „partnera” życia seksualnego, ale jako osobę, której chce oddać życie. Wibrujące w przeżyciach zmysłowych i uczuciowych wartości seksualne towarzyszą tej decyzji, przyczyniając się do jej psychologicznej wyrazistości, ale nie stanowią o jej głębi.
(…) to dojrzała wewnętrznym aktem wyboru miłość osoby, skupiona na wartości samej osoby, sprawia, że kochamy uczuciowo osobę taką, jaką ona naprawdę jest – nie nasze wyobrażenie o niej, ale prawdziwą osobę. Kochamy ją z jej zaletami i wadami, poniekąd niezależnie od zalet a pomimo wad. Wielkość takiej miłości ujawnia się najbardziej wówczas, gdy osoba ta upada, kiedy wychodzą na jaw jej słabości czy nawet grzechy.
Wielka moralna siła prawdziwej miłości leży właśnie w tym pragnieniu szczęścia, czyli prawdziwego dobra, dla drugiej osoby.
Karol Wojtyła
„Osoba a miłość”
Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty.
To też nie diabeł rogaty.
Ani miłość kiedy jedno płacze
a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film w żadnym kinie
ani róże ani całusy małe, duże.
Ale miłość – kiedy jedno spada w dół,
drugie ciągnie je ku górze.
fragmentu tekstu zespołu HappySad
Tak, często byłem w czymś albo w kimś zakochany. Tylko że zakochiwać się nie znaczy być zdolnym do miłości. To co innego.
Czesław Miłosz
Kochać to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem, ale patrzeć razem w tym samym kierunku.
Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
Antoine de Saint-Exupery
Miłość to dwie samotności, które spotykają się i nawzajem wspierają.
Rainer Maria Rilke
- zerknij jeszcze tematycznie :-)
Wpis opublikowano: 2.05.2006


„Kochać to chcieć szczęścia dla drugiej osoby” sw. tomasz z akwinu – z tego stwierdzenia mozna wprost wyprowadzic ilosc niebezpieczenstw zwiazanych z miloscia ;). oby nas, obywateli, władza nie kochała bo juz wielu bylo takich ktorzy sadzili, ze wiedzą co jest dobrem i szczesciem dla ludzi