» Praca u podstaw

5.05.2006 | kategoria: Melanż, Pedagogiki i okolice

Bawi mnie uświadamianie na studiach ludzi o manipulacji i wszelkim złu tego świata. Bawi mnie, choć trochę mniej, że freelancerzy piszą o Kiyosakim i reszta im przytakuje. Bo o co tu chodzi? Chodzi o to, że ogólnie rzecz biorąc studenci z faktu, ze są na studiach już coś wiedzą, a freenacerzy z założenia nie pracują na etacie i żyją po swojemu, wbrew temu, co ludzie wokół mówią.

Pisanie, że ja CiÄ™ popieram, że nikt nas nie rozumie albo, że ja też tak myÅ›lÄ™, że szkoÅ‚a nie uczy sztuki życia jest bez sensu. Po pierwsze dlatego, że – jak to Bachtin powiedziaÅ‚ – „Cóż mi po kimÅ›, kto myÅ›li tak samo, jak ja”. Po drugie zamiast wymÄ…drzać siÄ™ we wÅ‚asnym gronie, w grupie docelowej tej samej, co ja, czytajÄ…cej te same książki, myÅ›lÄ…cej tak samo, bo czytajÄ…cej blogi (inne niż koffanyh miÅ›kuufff) i pracujÄ…ce w wolnym zawodzie, zastanówmy siÄ™ nad resztÄ… Å›wiata. Nad tÄ… resztÄ…, która nie jest oÅ›wiecona.

I nie chodzi tu o jedną, święta prawdę, ale o pracę u podstaw, o edukowanie mas. Czyli mówienie o manipulacji wszystkim średnio, podstawowo lub zawodowo wykształconym, bo ten problem ich dotyczy, a nie inteligencji, która ma świadomość.

Szerzmy idee Kiyosaki wÅ›ród szczurów i mÅ‚odego pokolenia, które zaraz bÄ™dzie szczurem. Ale nie… zostawmy sobie te kluczowe myÅ›li, bo mamy wtedy mniejsza konkurencjÄ™, bo wolność jest wtedy dla wybranych, a nie dla mas, bo nikomu nie zależy, żeby Å›wiatÅ‚ych ludzi byÅ‚o wiÄ™cej, bo to konkurencja.

Argument, że jak wszyscy będą światli to nikt nie będzie, nie jest do przyjęcia. Nie chodzi o 100% światłego społeczeństwa, ale o powiększenie owego 10%, to nawet niech będzie te 60%. To samo z noworodkami. Można powiedzieć, po co inwestować w sprzęt medyczny, skoro zawsze jakiś procent umiera. Tak, ale zmniejszajmy ten procent. Bo świat musi iść do przodu, bo praca u podstaw to jedyna droga do poprawy tego świata. Przecież to masy mają siłę, to masami manipulują politycy i to przez te właśnie masy mamy na tym świecie to, co mamy.

Doskonale to ujmował Platon, który był przeciwnikiem dawania władzy tłumom (tłum jest zmienny, daje sobą manipulować i nie potrafi podjąć racjonalnych decyzji) Potem pociągnął to Le Bon, potem Aronson i Cialdini, potem narodziło się NLP. A wszystko dlatego, że zamiast pracy u podstaw, zamiast edukować innych, sami we własnym gronie robimy kąciki wzajemnej adoracji, zapominając, że to masy podejmują na tym świecie najważniejsze decyzje tzn. wybór władzy, która później robi masom wodę z mózgu.

Dlatego zamiast przytakiwać sobie nawzajem, może weźmy pod swoje skrzydła kilku małolatów i oświecajmy wszystkich, którzy tego oświecenia potrzebują.

Komentarze (12)

A ja myślałem, że to właśnie robimy, prowadząc blogi :) Nie będziemy nikogo na smyczy zmuszać do ich czytania, ale wiedzą dzielimy się za darmo :)

Blogi czytaja tacy, jak my. Ich nie trzeba uswiadamiac. Ogromna ilosc bloggerow to freelancerzy albo z taka perspektywa. Im nie trzeba mowic o wizji Kiyosaki. I w tym wypadku to nie jest dzielenie sie wiedza, tylko kacik wzajemnej adoracji.

Ale blogi zostajÄ… — bÄ™dÄ… tu przez Å‚adnych parÄ™ lat. I na pewno kiedyÅ› trafiÄ… na nie ludzie, którzy przeczytajÄ… tu pierwszy raz o czymÅ›, co my wiemy od dawna :)

Nie sadze, zeby trafili na te blogi, chyba, ze bedziemy pisac na rozowych szablonach w blog.onet.pl ;) poza tym beda czytac aktualne notki wiec do wynurzec z poprzednich lat nie dotra. chyba, ze google. ale trzeba wypozycjonowac blogi pod haslo ‘szybki sex’ albo cos podobnego ;)

Zadam gÅ‚upie pytanie — co to jest „wizja Kiyosakiego”?

Mikolaj, podejrzewam, ze wiesz, o co chodzi, tylko nie wiesz, ze ja to tak nazywam :)

„wizja Kiyosaki” – nazywam tak cala filozofie wykladana przez Roberta Kiyosaki. Nie jest to nic odkrywczego, ale on to spopularyzowal. Wizja jest taka, ze masz byc niezalezny finansowo, nie pracowac na etacie dla kogos, zyc z pasywnego dochodu i cale Twoje zycie kreci sie wokol tych hasel. Trzeba wziac poprawke, ze to czysta forma materializmu i warto zmodyfikowac na swoje potrzeby ;)

Polecam poczytac na http://www.ipe.com.pl oraz ksiazke http://aragon.pl/297-bogaty-ojciec-biedny-ojciec ksiazek napisal chyba z 7, ale ta pierwsza jest tylko godna uwagi. IMO.

Wizja jest taka, ze masz byc niezalezny finansowo, nie pracowac na etacie dla kogos, zyc z pasywnego dochodu i cale Twoje zycie kreci sie wokol tych hasel.

Wizja Å›liczna i nierealna, o czym już maÅ‚o kto mówi. Nierealna nie tylko z powodu gigantycznych wrÄ™cz różnic miÄ™dzy USA i PolskÄ…, ale również z powodu różnic miÄ™dzy ludźmi. Nie ma uniwersalnej wizji dla każdej osobyo w dowolnym zakÄ…tku Å›wiata. JeÅ›li ktoÅ› wierzy w takÄ… wizjÄ™, to… cóż, naiwnych sÄ… miliony…

Niezależność finansowa?
Realna niezależność to jest unikat i wymaga… tak, ciężkiej pracy oraz zgromadzenia pokaźnych zasobów, tak circa about paru milionów w sensownej walucie.

Nie pracowac na etacie dla kogos
Bo? Praca na etacie w wielu przypadkach pozwala na zbudowanie kapitału znacznie szybciej i znacznie mniejszym kosztem, niż pracując na własną rękę.

Pasywny dochód
To najwiÄ™ksza bzdura opowiadana przez Kiyosakiego, a jednoczeÅ›nie rzecz najbardziej podnoszona przez jego wyznawców. Wystarczy wziąć do rÄ™ki kalkulator, żeby siÄ™ o tym przekonać…
Powiedzmy, że mamy wÅ‚asne mieszkanie lub dom. Na życie potrzebujemy circa about 2000 zÅ‚otych miesiÄ™cznie — mówimy o przyzwoitym standardzie, a nie o suchym chlebie. Å»eby dostawać 2K PLN z lokaty oprocentowanej indywidualnie w skali miesiÄ™cznej (siakiÅ› 0,5% – 1%), trzeba mieć na koncie kilkaset tysiÄ™cy, bo dopiero wtedy takie kwoty sÄ… negocjowane indywidualnie.
Serwis internetowy z poradami, inwestycje w ziemiÄ™ i szereg innych rzeczy wymaga albo pracy, albo kapitaÅ‚u do inwestowania, najczęściej jednego i drugiego. Nawet produkcja i sprzedaż e-booków wymaga pracy, nadzoru i rozwoju…

Przykro mi, ale czytanie Kiyosakiego, gra w Cashflow etc. to wyłącznie pranie mózgu. JedynÄ… osobÄ…, która na tym zarabia, jest sam Kiyosaki. Ekonomii nie da siÄ™ oszukać i nie dojdzie siÄ™ do majÄ…tku bez wÅ‚ożonej w to pracy. Owszem, na niektórych pomysÅ‚ach można zarobić wiÄ™cej, na innych mniej — żadna to zasÅ‚uga Kiyosakiego…

Ja nie twierdze, ze Kiyosaki jest bogeim ekonomii, bo nie jest i wie o tym kazdy. Jego ksiazki stoja w dziale psychologia. Takie swoiste NLP, zeby uwierzyc w siebie, wyswolic cos tam w swoim umysle. Dla wielu – takze dla mnie – w polowie liceum bylo to zupelne odkyrcie innego swiata. Potem dochodzisz, ze nie do konca to tak, ale jako bodziec do wyzwolenia myslenia, zrobil swoje. I dzis wlasnie robimy to, co robimy, bo kiedys przypadkiem przeczytalismy jedna jego ksiazke.Wszyscy, na ktorych patrzesz w e-biznesie zaczeli od pierwszej ksiazki Kiyosaki, ktora zmienila ich sposob myslenia – np. Majewski, Chlodnicki, Baczynski, Cebulski&Kapelak ;)

Zawsze twierdzialm, ze Kiyosaki dorobil sie na ksiazkach, a nie na swojej idei. Ale nie umneijszam jego udzialu w zyciu wielu ludzi z e-biznesu. Ludzi, ktorzy uwierzyli w siebie i dzis prowadza dobrze prosperujace firmy internetowe.

Shrew, naprawde chcesz nawracac? Ktos kiedys powiedzial: Nawet Jezus nie dal rady…

Ale, jesli instynkt macierzynski sie w Tobie odzywa, i chcialabys kilku e-bachorkow wziac pod swoje skrzydla… be my guest:

http://piko.jogger.pl/2005/07/25/wywiad-z-hakerem/

Byli (sa) tak mili, i chetni do przyuczenia zarazem, ze zostawiaja dane kontaktowe, wiec problemu z lokalizacja miec nie powinnas… ;-)

hmmm… masz chyba klopoty z czytaniem ze zrozumieniem…

Zastanwaialem sie kiedys co by bylo gdyby takie cashflow bylo gra obowiazkowa w przedszkolach i kazdy by wiedzial o co chodzi w wyscigach szczurow hmmm nie doszedlem do konca mysli ale musle ze wszystko by sie zmienilo – czy ktso toobliczyl albo jest o mysl dalej?

Ja nie twierdze, ze Kiyosaki jest bogeim ekonomii, bo nie jest i wie o tym kazdy.

Sęk w tym, że nie wie :/
Popatrz na dziesiÄ…tki (tysiÄ…ce?) stron ludzi, którzy Å›lepo wierzÄ… w „nauki” Kiyosakiego. WierzÄ… w każde sÅ‚owo, potrafiÄ… cytować caÅ‚e ustÄ™py jego dzieÅ‚ i nie przyjmujÄ… sÅ‚owa krytyki.

Jego ksiazki stoja w dziale psychologia. Takie swoiste NLP, zeby uwierzyc w siebie, wyswolic cos tam w swoim umysle.

W księgarniach jego publikacji nie widziałem, ale już w polskiej Wikipedii autor artykułu wrzucił go do kategorii Finansiści / Amerykańscy ekonomiści. To trochę chore, prawda?

Dla wielu – takze dla mnie – w polowie liceum bylo to zupelne odkyrcie innego swiata. Potem dochodzisz, ze nie do konca to tak, ale jako bodziec do wyzwolenia myslenia, zrobil swoje.

Obawiam siÄ™, że u wielu nie byÅ‚ bodźcem do myÅ›lenia jako takiego, ale jedynie bodźcem do myÅ›lenia „jak zarobić i siÄ™ nie narobić”, czego najlepszym przykÅ‚adem jest Å›lepa wiara w pasywny dochód.

I dzis wlasnie robimy to, co robimy, bo kiedys przypadkiem przeczytalismy jedna jego ksiazke.

Nie wszyscy :>
Robię to, co robię z zupełnie innych przyczyn, niż książka Kiyosakiego.

Wszyscy, na ktorych patrzesz w e-biznesie zaczeli od pierwszej ksiazki Kiyosaki, ktora zmienila ich sposob myslenia – np. Majewski, Chlodnicki, Baczynski, Cebulski&Kapelak ;)

WyjdÄ™ na ignoranta, ale te nazwiska nic mi nie mówiÄ…, oczywiÅ›cie poza moim ulubionym góró. No, może jeszcze nazwisko BaczyÅ„ski kojarzÄ™, ale jako RedNacza „Polityki” — to nie ta bajka, prawda? ;)

Zawsze twierdzialm, ze Kiyosaki dorobil sie na ksiazkach, a nie na swojej idei.

Ta tak, a reszta? Przecież wyznawcy Majewskiego w 99,99% to również wyznawcy Kiyosakiego. Popatrz na różne blogi, a zobaczysz cytaty z obu…

P.S. Twój WordPress nie chce mi zapamiętywać nicka/maila/WWW komentującego. To coś u mnie, czy takie przyjęłaś ustawienia?

Jeśli nie widzisz formularza do komentowania, tzn. że od publikacji wpisu minęło więcej niż 5 miesięcy i możliwość komentowania została automatycznie wyłączona.