» Ja, klient czyli persona non grata

28.06.2006 | kategoria: E-biznes

tematy: , , ,

Jestem tak zaskoczona postawą sprzedawcy, że nawet nie wiem, jak mam rozpocząć ten wpis. Poważnie! Ku przestrodze zamieszczam autentyczną sytuację z Allegro, jaka miała miejsce kilka dni temu.

Tak wygląda aukcja

maly
powiększ

Po zapoznaniu się z zawartością listu i płyty tj.

1) kabel w folii, która była otwarta – powiedzmy, że sprawdzano czy kabel działa…

2) najtańsza płyta CD – z dwóch stron wyglądająca tak samo, tak samo porysowana, a całość zawinięta w kawałek postrzępionej, szarej tektury i zaklejona taśmą

Zawartość płyty:
Płyta 45 MB. Trochę dzwonków, tapet z nagimi kobietami, program do ściągnięcia simlocka, jakieś teledyski z VIVY, jeszcze jedne program, ale nie wiem do czego służy. Plus kilka archiwów ZIP na… hasło. Hasła brak.

Postanowiłam napisać do sprzedawcy:

maly

Sprzedawca odpowiedział:

maly

Ja na to krótko, ponieważ szczegółowo opisałam w pierwszym liście:

maly

I teraz uwaga – odpis sprzedawcy:

maly

I co Ty na to? :)

Ja zachowałam klasę (chyba) i napisałam tak:

maly

Na koniec – jak widać – zastosowałam trik „autorytet” ;)

Uwagi do wydarzenia

0) Klient u tego sprzedawcy to persona non grata. Spójrz na ilość wykrzykników.

1) Pod każdą odpowiedzią wstawiałam stopkę, a więc zmiana płci klienta to samobójstwo sprzedawcy. Popełniłam raz. Na szczęście klient był wyrozumiały. Mimo to do dziś mam wyrzuty sumienia.

2) Bardzo ciekawa postawa sprzedawcy, że jak coś jest gratis to może być to totalny kicz, bo przecież gratis. Problem polega na tym, że przecież klient często kupuje, bo jest gratis. Ja kupiłam u tego sprzedawcy z trzech powodów:
- inni mieli bardzo duuuuużo negatywów za niedziałające kable
- cena za towar nieznacznie różniła się od innych renomowanych sprzedawców, którzy mieli negatywy za niedziałające kable
- doświadczony: 459 pozytywów, 6 negatywów, 2 neutralne (nie dotyczyły kabli) i… dawał jeszcze płytę z gadżetami do telefonu

3) Zastanawiam się tylko, jak wyglądałaby nasza rozmowa twarzą w twarz albo przez telefon. Internet to takie cudowne narzędzie, że nikt nas nie widzi więc można uderzyć w ścianę, krzyknąć, przeklnąć. Po odreagowaniu – czyli po jakimś czasie – można odpowiedzieć fachowo, konkretnie i bez emocji. Widać z internetu też trzeba umieć korzystać.

4) Przy pisaniu maili czy stron o sobie na Allegro warto używać sprawdzania pisowni. Nie ma nic bardziej kompromitującego niż emocjonalny mail, krzyczenie wykrzyknikami na klienta i pisanie (również o sobie w sieci) z błędami ortograficznymi.

5) Więcej o zagadnieniach sprzedawca – klient piszę w dziale e-biznes

Wpis opublikowano: 28.06.2006

Komentarze (4)

Niestety tak jest na polskich serwisach aukcyjnych. Zapewne szybko to się nie zmieni oraz niestety to nie jest żadna przestroga bo jak sama zauważyłaś nic nie wskazywało na to że się tak potoczy.

ee tam od razu ‘na polskich’! Mam podobne doswiadczenia z e-bay’a i konktaktow z Amerykanami (a towar dostarczali na amerykanski adres i ogolnie podawalem sie za amerykanina). 3 razy sprzedawcy unikali finalizowania transakcji po wygranej aukcji, raz towar przyszedl nie ten co trzeba, mimo wielu pozytywów na kontach sprzedawców. Po prostu nie ma dobrej metody na weryfikacje wiarygodnosci sprzedawców w aukacjach on-line.

[...] etowych. Kup u histeryka Poprzednio pisałam o tym, jak kupiłam kabelek. To już historia. Tym razem jedna uprzejma [...]

Na szczęście nie miałam takich przebojów na allegro, aczkolwiek unikam sprzedawców, których opisy zawierają błędy ortograficzne – być może dlatego, iż taki sprzedawca od razu wydaje mi się człowiekiem pozbawionym kompetencji. Być może dla wielu jest to krzywdzące, ale nie potrafię się przemóc.

Swego czasu ubawiłam się, gdy znajomy podesłał mi link – http://klub.chip.pl/imka/allegro.htm – kilka dni temu zajrzałam tam ponownie, ale tym razem czułam się zażenowana.

Chcesz skomentować, ale nie widzisz formularza do komentowania? Spójrz na datę opublikowania wpisu. Jeśli minęło więcej niż pięć miesięcy, to formularz został wyłączony automatycznie. Jeśli minęło mniej niż pięć miesięcy, to oznacza, że komentowanie dla tego wpisu zostało od początku wyłączone.