Ze specjalną dedykacja dla polskich bloggerów, którym upał w ostatnim czasie bardzo doskwierał:
Bo nie ma wiecznej pamięci po mędrcu tak samo, jak i po głupcu, gdyż już w najbliższych dniach w niepamięć idzie wszystko; czyż nie umiera mędrzec tak samo jak i głupiec?
Kohelet


Święta prawda… Zostanie po nas jedynie pył… elektroniczny pył…
Pył… i archiwa Google ;)
W których potomność będzie sobie mogła bardzo łatwo sprawdzić jakież to poglądy wyznawali ich rodzice.
Kohelet się chyba właśnie był zdeaktualizował. Wieczna pamięć już jest. Google są cierpliwe.
hahaha. No tak i web.archive.org. Ale tylko przy założeniu, że zapisze się wszystko i przetrwa wojny, powodzie, huragany itp. Dla mnie to nie jest takie oczywiste.
Wirtualny świat nie różni się niczym od realnego. Wirtualny świat to pozorna pamięć. Spróbujcie odczytać po kilku latach płytę CD z archiwalnymi mailami albo odnaleźć przez google stronę, która zniknęła ileś lat temu. Nie ma. Web.archive.org też nie trzyma wszystkiego. Sprawdzałam.