Dokładnie 14 sierpnia 2005 napisałam pierwszą notkę na blogu. Rok później czyli teraz zaczęłam się zastanawiać po co mi blog. No i sobie wymyśliłam…
Na TAK
Czy sprzedaż ebooków i liczba prenumerat Apeiron Magazine poszła w górę? Tak. Ale trudno powiedzieć czy z powodu bloga czy równolegle prowadzonych działań.
Czy poznałam ludzi z branży? Tak. W realu nie byłoby takiej szansy.
Czy doszło do jakiejś współpracy (komercyjna, niekomercyjna)? Tak. Nawet kilku. Treść blog wykreowała mnie chyba na jakiegoś guru od e-biznesu. To miłe. I niewygodne, bo z natury… nie wierzę w siebie.
Czy poznałam po prostu ciekawych ludzi nie z branży (kontakty towarzyskie)? Tak. W sieci są różni ludzie, tak samo, jak na ulicy. Do pewnych miejsc w sieci nie zaglądam, tak samo, jak do pewnych lokali na mieście.
Czy blog z włączonymi komentarzami pozwala mi poznać punkt widzenia innych ludzi? Tak. Każdy komentarz niosący wartość jest dla mnie bardzo cenny, nawet, jeśli autor mnie krytykuje i jeszcze to potrafi logicznie uzasadnić.
Na NIE
Czy przez bloga znalazłam miłość swojego życia? Nie. Wszystko przede mną ;)
Czy z blogowania jest kasa? Nie. Są rzeczy bezcenne, za wszystkie inne zapłacą mi w innych miejscach niż blog.
Czy blog to promocja firmy? Nie. Promuję przede wszystkim siebie i swój punkt widzenia – lans musi być ;)
Czy blogowanie męczy? Nie. Raczej czytanie tego bloga męczy. Chyba. Niektórych.
Czy rozbieżność w ocenie sytuacji między mną, a resztą internautów jest męcząca? Nie. Bardzo lubię, kiedy ktoś ma inne zdanie i jeszcze potrafi podać jakieś sensowne argumenty, które pozwalają mi spojrzeć na wydarzenie z innej strony.
Reasumując
Jest fajnie. I nie wierzę, że minął rok. Dostrzegam upływający czas. Nie mam męża, dzieci, nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie chce, jestem brzydka i do tego starzeję się. Ale i tak jest fajnie :)
Wpis opublikowano: 15.08.2006


Gratulacje i wszystkiego najlepszego. a swoje urodziny miałem 2 dni wcześniej ;)
No, gratulacje. :-)
Jak chcesz znaleźć miłość, musisz przystroić bloga w jakieś laski zamiast tych gikowych okładek ebooków. ;)
Pun intended.
Nooo domyślam się, ze to mają być moje zdjęcia. O sprawach damsko-męskich rozmawialiśmy już tu Jednak zostanę przy okładkach. A potem narzekam, ze jestem starą panną ;)
Zapamiętywania danych w formularzu życzę sobię i reszcie czytelników. ;P
Gratulacje :)
Wszystkiego najlepszego Patrycjo :) Kolejnych sukcesów i znajomości :) Jeszcze mały prezencik z mojej strony, zostawiony na poczcie ;)
Rafi jak zwykle pozostaje złośliwy…
PaneQ, ale i tak go lubię :)
Przyłączam się do życzeń. :)
czy to czasem nie Ty kiedys twierdzilas, ze blogi stanowia ‘smietnisko’ polskiego internetu? haha
Tak, ale to było w liceum, a teraz prawie studia kończę :>
jezu, ale ja mam tyły we wszystkim, jak ja mogłem tego wpisu nie zauważyć?
spóźnione, ale szczere gratulacje…
[...] zainteresowanych: pierwsza notka (2005) i podsumowanie pierwszej rocznicy [...]