» Męczy mnie Web 2.0 i pozory więzi społecznych

13.11.2006 | kategoria: E-biznes

tematy:

Co biorę się za czytanie w necie, to dowiaduję się, że powstał kolejny serwis Web 2.0. Zaczyna mnie to już męczyć. Naprawdę. Mało tego – to staje się już nudne i mało twórcze.

Czy nie można wpaść na coś nowatorskiego? Dlaczego wszystko musi być Web 2.0? Dlaczego wszystko wygląda tak samo? Dlaczego nikt nie wymyśli nic swojego?

Każdy (w domyśle autor serwisu Web 2.0) widzi biznes w Web 2.0. Każdy chce być trendy. Każdy robi drugi Wykop. Każdy robi witrynę z blogami „gwiazd”. Każdy, kto prowadzi small biznes pisze bloga, bo trzeba być trendy. Każdy robi serwis społecznościowy, gdzie możesz podzielić się wszystkim, co masz. Każdy jest ekspertem i nie wstydzi się tak o sobie mówić, choć to nie jemu oceniać czy nim jest czy nie. I tak dalej, i tak dalej…

Zmęczona jestem. Też odczuwacie już taki przesyt w sieci? Będzie moja wizja Web 3.0 (czyli powrót do 1.0)? Nie sądzę*.

*Zastanawiam się, dlaczego w dobie dzielenia się wszystkim i rozbudowanym systemie utrzymywani bliskiego kontaktu, w życiu realnym nie jesteśmy sobie tacy pomocni i nie potrafimy rozmawiać (vide: Fisz). To taka refleksja. Wczoraj za dużo wśród ludzi przebywałam.

Wpis opublikowano: 13.11.2006

Komentarze (8)

Kasa, kochana, kasa. Naśladownictwo to najłatwiejszy sposób na czerpanie profitów. Zwłaszcza w naszym kraju, gdzie ambitnych osób na palcach można wyliczać.

„W USA to się sprawdziło? To zrobię to u nas i koniecznie nawalę mnóstwo reklam, bo tak w „biznes planie” założyłem.”

od narzekania lepiej nie bedzie, a tylko humor sobie i innym mozna popsuc :D

w pełni popieram Twoje zdanie na ten temat. Szczerze mówiąc nie korzystam ani z żadnego wykop czy innych łebdwuzerowych tworów. Ogólnie mało mnie to interesi kto co tam wypisuje. Domyslam się, że większość ludzi tam piszących to małolaty/tkowie mający manie zabłyśnięcia w sieci…

Nie wiem czy tam można spotkać małolaty. Jeśli tak to na pewno są to inne małolaty niż te na blogach Onetu. Tak mi się wydaje.

oczywiście nie generalizuje (zawsze daleki jestem od tego) i nie twierdze ze jest tak na 100% jak pisalem nie korzystam z tego lecz raz na miesiac zabłądze w tamte strony zwabiony jakims komentarzem na temat czegos co tam jest itp itd…ale znajac podatnosc mlodych ludzi na chwile blysku w necie sobie tak dedukuje wlasnie. Oczywiscie tez nie porownuje ludzi tam piszacyc do blOOgasKuF pokroju wspomnianego onetu czy innych

[...] Któż nie chciałbym zostać nazwanym kolejnym twórcą projektów okrzykniętych Web 2.0 ? Wszędobylski pęd małych ludzików, którzy klawiaturę by zjedli za to aby dostać to ‘zaszczytne’ miano oraz imho nad wyraz wielka propaganda i popularyzacja tego hasła w internecie powoduje, że każdy dąży do tego aby tworzyć coś co tylko będzie na topie/na czasie i będzie tu i teraz przynosiło korzyści. Do przemyśleń z tym związanych nakłoniła mnie Patrycja Kierzokowska pisząc u siebie właśnie o wszechobecnej pogoni za nowym trendem jakim niewątpliwie jest Web 2.0 (ta nawza powtórzy się jeszcze tutaj nie raz). Ale po kolei. [...]

Patrycja,

spokojnie :-) na zmęczenie są odpowiednie formuły… gorąca czekolada, witaminki, śmieszne komedie i dalsza obserwacja Internetu…

Cóż…etykietki są potrzebne żeby się popodniecać, posprzedawać, poinwestować, potracić…

Kiedyś każdy chciał mieć portal, teraz każdy chce mieć blogo-platforme i tworzyć enklawy sprofilowanych blogoproduktorów… również kazdy chce miec swoj serwis webdwazero bo to jest COŚ (ale co?!?)

a czego sie spodziewalas?

technologia sama sie sprasza na pulpit… kazdy moze dzisiaj tworzyc to tworzy…

trzeba robic swoje… w kazdym trendzie najwiekszy sukces odnosi prekurson i ten ktory z trendem nie idzie :)

A-Z

[...] Linki: Web 2.0 w błędnym kole? (Antyweb.pl) Archiwalne: – Męczy mnie Web 2.0 i pozory więzi społecznych (13.11.2006) – Web 3.0 (10.04.2006) [...]

Chcesz skomentować, ale nie widzisz formularza do komentowania? Spójrz na datę opublikowania wpisu. Jeśli minęło więcej niż pięć miesięcy, to formularz został wyłączony automatycznie. Jeśli minęło mniej niż pięć miesięcy, to oznacza, że komentowanie dla tego wpisu zostało od początku wyłączone.