» Jak spamer oskarżył nas o spam

29.12.2006 | kategoria: E-biznes

tematy: ,

Dawno nie puszczaliśmy newslettera w Escape Magazine. Jak już puściliśmy, to jeden Pan napisał, że:

wiadomość zgłoszona do krajowego rejestru
i walki z spamem, czekaj na kontakt z policją

Ania już jest przeszkolona na takie wypadki (choć wcześniej nic takiego nie miało miejsca). Najciekawsze było to, że nadawca listu sam jest spamerem – ma system, który wysyła maile reklamowe. Przepraszam, to nie jest spamer. On wysyła tym, którzy tego chcą, bo zapisali się do systemu. I jest dobrze. Ale jak się zarejestrował w Escape Magazine i potwierdził chęć otrzymywania newslettera – to już jest spam :)

Zróbmy p.s…

Od następnego newsletter zrobimy p.s. z informacją, dlaczego dostajesz newsletter (zapisałeś się oraz potwierdziłeś). Teoretycznie jest w porządku i wiele firm korzysta z takiego p.s.

ale…

W praktyce nie jest to żadne rozwiązanie.

Osobiście dostaję spam z informacją, że zapisałam się oraz potwierdziłam chęć otrzymywania newslettera. Niestety nadawcy maila chyba nie wiedzieli, że nie interesują mnie kwiaty, części do samochodu albo lakiery do paznokci. I nie mogłam ani zapisać się, ani tego potwierdzić. O ile ktoś mógł mnie zapisać, o tyle ja nie potwierdzam automatycznie wszystkiego, co przychodzi i nie potwierdzam połowy przychodzących próśb, bo nie zapisywałam się.

Co ciekawe – zwykle przychodzą prośby o potwierdzenie z tych samych firm. I te firmy wysyłają to ta wszystkie używane przeze mnie skrzynki e-mail (tzn. te, których adresy można znaleźć w sieci)

To co zrobić?
Dobre pytanie. Macie jakieś pomysły?

Nie wiem, czy omawiany p.s. pomoże. Pewnie nie. To trochę zamknięte koło – zapisał się, nie pamięta, to napiszemy od razu pod spodem, że zapisał się i potwierdził. Ale tak pisze każdy, nawet firmy, do których faktycznie nie zapisał się, a tekst o tym, że zapisał się, jest na końcu spamowej wiadomości. Dlatego p.s. nie rozwiązuje w ogóle sprawy.

Jakieś pomysły?

Zobacz notkę o podobnej tematyce:
- Trafiony niezamówiony

Komentarze (11)

Aby sprawę rozwiazać przynajmniej jak najbardziej zgodnie z prawem umieść w liście link (dobrze oznaczony) którym osoba zapisana będzie mogła się sama wypisać.

Z tego co widzę w tej chwili nie można automatycznie zrezygnować z prenumeraty.
Sama zapraszasz ludzi „Jeśli chcesz
zrezygnować z prenumeraty, napisz do mnie”
- NO TO NAPISAŁ :)

awec – Nie, nie. Ja tu opisywałam mailing Escape. A ten, o którym Ty mówisz to Apeiron. Nikt się nie wypisał po mailingu w Apeironie, bo tak każdy wie, co prenumeruje :)

Gapa :)

wybaczam :)

Znam to z autopsji, praktycznie po każdej wysyłce listu do użytkowników ajlawju.pl otrzymuję przynajmniej jedną wiadomość zwrotną tego typu. Postępuję standardowo, w stopce listu jest informacja o rejestracji, e-mailowym potwierdzeniu, linki do regulaminu i polityki prywatności serwisu oraz instrukcja jak zlikwidować konto (poprzez www lub e-mail).

Ludzie rzeczywiście zapominają, że kiedyś tam założyli konto. Tak więc od nowego roku postanowiłem, że kontakt e-mailowy będzie regularny, nawet gdyby w wiadomości miała być tylko informacja, że użytkownik nie korzystał ze swojego konta od trzech miesięcy i jeśli po takiej wiadomości nie nastąpi czynność „odnawiająca” (w moim przypadku zalogowanie do konta) konto będzie usuwane.

A jednak usługobiorca musi mieć możliwość zrezygnowania ze świadczonych usług; ponadto usługodawca powinien – dla celów dowodowych – mieć zgromadzone oświadczenia o zgodzie na otrzymywanie takiej informacji.
Facet najprawdopodobniej przereagował – może ma gorszy dzień – aczkolwiek z własnego doświadczenia wiem, że różnie to bywa. Na ten przykład mnie ostatnio podspamowała LexPolonica (na adres prywatny), a to tylko dlatego, że poprosiłem o ofertę (do pracy). Zgody na dalsze informacje handlowe – nie było.

Loby, wstawianie instrukcji, jak zlikwidować konto to też nie jest wyjście, bo zawsze uczą „nie odpowiadaj spamerowi na list i nie klikaj w linki do wypisania, bo dajesz informację, ze dostajesz maile i je czytasz” :-D

Likwidowanie kont w przypadku serwisu Twojego typu jest bardziej rozsądne niż w przypadku wydawnictwa.

Shrew, instrukcja to nie jest „wyjście” to absolutne minimum :). Być może niezbyt jasno wyłożyłem swoje zdanie. Moim zdaniem „wyjściem” jest regularność korespondencji. Jeśli „kontaktujesz się z listą” raz na pół roku to trudno się dziwić, że ktoś zapomni, że się na takową wpisał. :)

W całości zgadzam się z tym co napisał Olgierd, i w ogóle, i w szczególe.

Shrew, jeszcze jedno, jeśli mogę prosić o rozwinięcie myśli: „Likwidowanie kont w przypadku serwisu Twojego typu jest bardziej rozsądne niż w przypadku wydawnictwa.”, to może być interesujące, dlaczego tak uważasz?

No może posłać mailika do wszystkich z prośbą o wyrażenie zgody na wysyłkę informacji elektronicznych. W związku z protestami (nieporozumieniami) ble ble ble niby już podpisywali, ale może przynajmniej komuś się pamięć odświeży. No wiem, że z punktu widzenia PR pomysł jest do dupy, ale może przynajmniej pieniacze się odczepią.

acha no i zawsze jest niebezpieczeństwo że ludzie nie skojarzą od razu od kogo i co to niby i klikną odmowę.
heh, no to może lepiej dać sobie siana z tym pomysłem

Jeśli nie widzisz formularza do komentowania, tzn. że od publikacji wpisu minęło więcej niż 5 miesięcy i możliwość komentowania została automatycznie wyłączona.