» 3 rzeczy, bez których nie wychodzę z domu

1.01.2007 | kategoria: Thinking in...

Zwierzenia z cyklu: Uświadomiło mi otoczenie.

trzy rzeczy
… kartka, mały ołówek, scyzoryk

A Wasze?

Wpis opublikowano: 1.01.2007

Komentarze (20)

Hmmm… Jakby tak pomyśleć, to… klucze, komórka i plecak :D

Portfel, kluczyki do samochodu i komórka :) Wszystkiego innego moge zapomnieć hehe.

W zasadzie u mnie wychodzenie z domu wygląda tak, że wychodzę jak trzeba zawieźć paczki na pocztę a jak nie trzeba to siedzę w domu i się obijam ;) Oczywiście muszę się tak jakos produktywnie obijać, żeby mi znowu do pracy nie kazali iść ;)

Tak na marginesie – jak tam nowy rok ? Ja osobiście jestem zadowolony :)

Portfel, klucze do domu, komórka, iPod, słuchawki. Chociaż te 2 ostatnie czasem ze mną nie łażą ;)

klucze, portfel, komórka – aż strach mówić. a jak sam przez chwilę pomyślę o tym to wychodzi na to,że jestem materialistą, uzależnionym od kontaktu(a bardziej na „komórkowej” smyczy). tylko klucze jakieś takie normalne…

stanpielak, złodziej i tak wie, co nosimy przy sobie ;)

Będe banalny: ubranie, okulary, portfel. Komórki nie mam. Ostrych narzędzi nie lubię. Chałasu prosto w uszy (mp3) również. W domu zwykle ktoś jest, wiec klucze zostawiam…

Cześć,
trafiłem do Ciebie ze stronki Alexa :))

Prócz okularów noszonych – nie dla szpanu – tylko by rozpoznawać znajomych na ulicy, zawsze staram się mieć przy sobie albo coś do słuchania np. ostatnio audio GET THE EDGE – 7 days Antka Robbinsa, albo do czytania knigę użyteczną.
No i najważniejsze – uśmiech!
Pozdrawiam :)

limbiczny, cześć :) Widzisz, nie wymieniłam okularów! Ich ubieranie jest dla mnie tak oczywiste, że już chyba nie traktuję ich jak dodatkowy przedmiot, a część siebie.

Portfel, komórka, paczka chusteczek higienicznych. ;)

zegarek, odtwarzacz mp3 (ostatnio odpada z braku sprawnych słuchawek), komórka. w tej kolejności.

przy czym zapominając którejś z tych rzeczy – wrócę się przede wszystkim po zegarek.

Praktycznie zawsze: komórka, klucze i nożyk. Na ogół dochodzi do tego portfel.

Widzisz, nie wymieniłam okularów! Ich ubieranie jest dla mnie tak oczywiste, że już chyba nie traktuję ich jak dodatkowy przedmiot, a część siebie.

A potem okulary się gubią/psują i człowiek się czuje jakiś taki… niepełny ;)

Hmmm… a zgubiłeś kiedyś rękę? Okulary są właśnie moją ręką. Dzięki nim trafiam do domu! ;)

chodzisz na rękach do domu?

Hej, ja staram się nie wychodzić bez aparatu foto.

Komórka, scyzoryk Victorinox (chyba taki jak na zdjęciu – tyle, że czarny), różaniec, zazwyczaj portfel, często gęsto też odtwarzacz mp3.

Ostatnio przeglądałem LOGO (nie wiem jak się u mnie znalazło w domu ;)) to znalazłem scyzoryk z kluczem USB 512 MB i to jest coś czego teraz szukam, żeby zastąpić mój victorinox (taki sam jak na zdjęciu). Mam też telefon, iPoda i słuchawki i czasem portfel, ale częściej po prostu drobne w kieszeni. Nie lubię pięniędzy nosić.

Kartka, scyzoryk i ołówek?! WTF? :o

[...] 2) Jeśli książka jest moja, to czytam ją z ołówkiem w ręku. I nie jest istotne, czy to powieść, poradnik, czy podręcznik akademicki. Ołówek zawsze jest w kieszeni (możliwie mały, a konkretnie taki) [...]

[...] inni nagrają pomysł w wersji głosowej na kieszonkowym odtwarzaczu MP3… Z tego, co wynika z tej notki – jest to praktyka stosowana również przez Shrew [...]

Chcesz skomentować, ale nie widzisz formularza do komentowania? Spójrz na datę opublikowania wpisu. Jeśli minęło więcej niż pięć miesięcy, to formularz został wyłączony automatycznie. Jeśli minęło mniej niż pięć miesięcy, to oznacza, że komentowanie dla tego wpisu zostało od początku wyłączone.