No, to teraz można już komentować wpisy. Zachęcam do komentowania wpisów, które ukazywały się przez cały miesiąc. Po co to było? Metodologia. Po prostu.
Komentarze (8)
Jeśli nie widzisz formularza do komentowania, tzn. że od publikacji wpisu minęło więcej niż 5 miesięcy i możliwość komentowania została automatycznie wyłączona.


metodologia? a tak bardziej obrazowo?
yyy… eee… boooo… mmm… noooo… ten tego… badanie… eee… takie wielowymiarowe… eee… ;)
Pewnie Patrycja sprawdzała, ile osób zacznie pisać do niej mejle :)
Hehe, nie :) Na brak korespondencji nie narzekam.
IMHO blog bez komentarzy jest jak auto bez silnika – owszem, można trzymać ale po co? osobiście przyznam, że w okresie bezkomentarzowym nie miałem ochoty na czytanie tego akurat bloga. Teraz pewnie do tego wrócę.
Z tego wynika, że treść notek w ogóle nie jest ważna. Skoro nie czytasz bloga bez komentarzy. brak komentarzy to jest argument, żeby nie czytać fajnego bloga? Ciekawe podejście…
Tak z ciekawości, o ile zmniejszyły się w lutym wejścia na Twojego bloga? Dysponujesz takimi statystykami? :)
Wejścia nie zmniejszyły się. W statystykach cały czas rośnie, więc nawet, jak był odpływ z powodu braku komentarzy, to nowi nadrobili i jeszcze dodali więcej.