» Widzieliście coś takiego w e-commerce?
10.04.2007 | kategoria: E-biznes
tematy: programy partnerskie, sklep internetowy, SOAP
Ja nie. Ale może się nie znam. W każdym razie w polskich programach partnerskich nigdzie tego nie widziałam (podkreślam: w polskich).
Tomek jakiś czas temu zrobił bajer w programach partnerskich swoich księgarni Aragon.pl oraz Mentis.pl. Partnerzy mogą założyć własny sklep internetowy.
Było…
Do tej pory wyglądało to tak, że składanie zamówienia odbywało się na stronie sklepu, tzn. klient wybierał sobie towar na stronie Partnera, a kiedy chciał złożyć zamówienie, był przekierowywany na stronę sklepu. Tak zresztą działają chyba wszystkie programy partnerskie.
Jest…
Teraz zamówienia są składane na stronie Partnera i dzięki temu:
- klient wie, co się dzieje (bo co jest grane, kiedy towar wybieram tu, a potem gdzieś mnie przenosi?)
- można udawać przed znajomymi, że ma się własną księgarnię ;)
To naprawdę jest proste!
Cała instalacja jest banalna. Wystarczy pobrać gotowca i nanieść go na szablon strony. Oczywiście mając trochę wiedzy, można sobie dodać to i owo (dołączona jest dokumentacja). Jeśli ja zrobiłam taką księgarnię partnerską sama, to musi być naprawdę proste. Polecam każdemu, kto zarabia przez programy partnerskie.
Oczywiście schemat zamawiania towaru na stronie Partnera jest znany, używa go m.in Amazon, ale nie znam żadnego programu partnerskiego w Polsce, który stosuje takie coś.
W efekcie uruchomiłam sobie księgarnie biznesową. W najbliższych dniach uruchomię księgarnię ogólną na bazie Mentis.pl.
Będzie…
Wiem, że w innych sklepach ESC Poland będzie SOAP. Aha, no i moje dziecko Escape Magazine też będzie miało coś takiego :)
SOAP jest dostępny po aktywacji programu partnerskiego:
- Aragon.pl
- Mentis.pl
Wpis opublikowano: 10.04.2007


Ja widziałem coś podobnego. PP jakiegoś sklepu z AGD bodajże dający partnerom gotowy sklep. Ale to już był gotowy sklep i możliwość wyboru jednej z kilku skórek. Rozwiązanie w Escape jest chyba przyjaźniejsze i bardziej oparte na inwencji userów.
Jeśli liczysz na inwencję ludzi, to życzę powodzenia :-D Sprawdziłam właśnie na Escape. Teraz staram się to naprawić.
Osobiście obawiałbym się wprowadzać takiego rozwiązania w naszym PP. Lecz może dlatego że dokładnie nie rozumiem na czym innowacyjność rozwiazania Tomka polega?
Czy chodzi tylko o oprawę graficzną serwisu partnera, czy o przejęcie całego kontaktu z klientem przez partnera?
Jak wyglada sprawa z danymi firmy (w danych kontaktowych jest partner xyz?, czy nadal firma xx?)
Piszesz
” Teraz zamówienia są składane na stronie Partnera i dzięki temu:
- klient wie, co się dzieje (bo co jest grane, kiedy towar wybieram tu, a potem gdzieś mnie przenosi?)
- można udawać przed znajomymi, że ma się własną księgarnię ;)”
W naszym PP dajemy możliwość utworzenia sklepu na własnej domenie partnera (bez przekierowywania do nas, i bez zmiany wizerunkowego serwisu), jednak wszyskie dane są nadal naszej firmy i klient wie kto bierze odpowiedzialność za jego zamówienie np.
http://obraczki.fgh.pl/
http://www.bizuteria.eig.com.pl/
http://www.jubiler.a4t.pl/
http://bizuteria.ovh.org/
Obawiam się że rozwiazanie które opisujesz klient może odbierać mniej ufnie.
No właśnie bez odpowiedniej inwencji z nowego rozwiązania w Escape za wiele nie da się wyciągnąć.
„Lecz może dlatego że dokładnie nie rozumiem na czym innowacyjność rozwiazania Tomka polega?”
Nie wiem na ile jest to innowacyjne na ile nie… bo żadnej Ameryki nie odkryliśmy, to prawda. Ale faktem także jest to, że w Polsce próżno szukać o tak daleko idące rozwiązania w PP.
Chodzi po prostu o to, że udostępniamy naszym Partnerom Web Serwis opary o protokół SOAP. Takie rozwiązanie, z tym że dużo bardziej rozbudowane, można znaleźć w chyba największym PP świata udostępnianym przez Amazon.com (http://aws.amazon.com) – ponad 200 000 partnerów.
Umożliwiamy naszym Partnerom w prosty sposób pobrać i wyświetlić dowolną pozycję czy też całą kategorię z naszych księgarni. Owszem, dotychczas mogli to osiągnąć korzystając z XML, ale wtedy dochodzi problem parsowania, częstej aktualizacji itp. itd. Ponadto dzięki Esc API mogą korzystać zdalnie z naszego silnika wyszukiwarki – tego przez XML by nie osiągnęli.
No i oprócz tego, że, jak już pisałem, mają pełen wpływ co i w jaki sposób wyświetlają na swojej stronie (nie to co gotowe „boksy” w javascript), to mogą iść o krok dalej. Mianowicie sprawić, że same zamówienia również składane są bez przechodzenia na stronę właściwej księgarni. Jedynym obostrzeniem jest tutaj podanie w widocznym miejscu, że realizacją zamówień zajmuje się księgarnia Mentis.pl/Aragon.pl.
„W naszym PP dajemy możliwość utworzenia sklepu na własnej domenie partnera (bez przekierowywania do nas, i bez zmiany wizerunkowego serwisu)”
Ok, tylko to jest zwykły iframe… Takie coś można zrobić w każdym PP w 3 sekundy. Chyba, że w jego regulaminie takie praktyki są zabronione. Ani to nie jest indeksowane jako nowa strona przez Google, ani nie pozwala na żadne zmiany wyglądu strony przez Partnera.
„Obawiam się że rozwiazanie które opisujesz klient może odbierać mniej ufnie.”
Wszystko moim zdaniem zależy od produktu, który sprzedajemy i przyjętej polityki działania. Fakt, z wprowadzeniem czegoś takiego do sklepu z biżuterią bym się poważnie zastanawiał.
I jak to się sprawdza u partnerów, którzy to zastosowali? Obawiałbym się, że ludzie będą mi przysyłać maile w stylu „wpłaciłem pieniądze w piątek i przesyłka jeszcze nie doszła”… Mnie jako partnerowi.
Sebastian,
1) Przy składaniu zamówienia jest domyślnie napisane, że zamówienie realizuje księgarnia X, a nie Partner.
2) Klient dostaje maila z BOK sklepu internetowego, który realizuje zamówienie i tam ma wszystkie informacje: co zamówił, ile to kosztuje, jak nazywa się firma i gdzie przelać pieniądze. Jeśli będzie miał wątpliwości, to będzie odpisywał na tego właśnie maila (gdzie są informacje o jego zamówieniu i firmie, która je realizuje).
Hmm to może się skuszę… Mam jeszcze jedno pytanie: czy mogę podać w swoim dziale Kontakt Wasze maile? Żebym nie dostawał zapytań w stylu „czy książka XYZ jest lepsza od ZYX?” albo jakichś innych związanych z ofertą?
Po konsultacji odpowiadam: Można umieścić dane kontaktowe do właściwej księgarni, ale poprzedzone informacją, że to nie ta księgarnia jest twórcą strony, na której obecnie znajduje się klient. Czyli: Właścicielem strony jest Jan Kowalski, a realizacją zamówień zajmuje się firma X (X oczywiście warto też podlinkować z PP :))
…i wszystko jasne :).
Obawiałem się właśnie najbardziej odpowiadania przez partnera na wszystkiego rodzaju mejle z pytaniami dotyczacymi produktów.
Mógłby zrobić niezły zamęt, a jeszcze jezeli obiecałby cos nierealnego do zrealizowania … i tłumacz się potem przed klientem!
[...] Pisałam już o tym w kwietniu 2007, zapowiadając, że zostanie to wprowadzone w wydawnictwie. I działa od początku sierpnia. [...]