» Ciemna strona społeczności – na przykładzie InPost

14.05.2007 | kategoria: E-biznes

tematy: , ,

Od kiedy powstał post na temat InPost (i link rozszedł się po sieci) mój blog przeżywa atak sympatyków tej firmy. Sympatyków, pracowników, rodziny, przyjaciół – nie wiem. Faktem jest, że średnio co kilka dni pojawiają się posty na temat tego, jaki to InPost jest cudowny.

Pod postem są tylko trzy komentarze. Gdybym puszczała wszystkie, które zostały napisane przez osobę sympatyzującą z InPostem, byłaby tam setka komentarzy.

Niestety nie śledzę adresów IP, bo regularnie czyszczę folder ze spamem, ale zauważyłam m.in. taką tendencję – w polu maila zawsze jest inna nazwa niż w polu imię (podpis) autora – np. monika, a adres ewelina.c (przykładowo). Do tego ostatnio doszedł charakterystyczny ciągiem znaków w adresach e-mail.

Początkowo, kiedy adresy wyglądały normalnie, wysyłam pod te adresy info, że komentarz nie przeszedł moderacji, to dostaję zwroty, że nie ma takiej skrzynki. Teraz już tego nie robię, to wiem, kim jest autor, jaką prowadzi działalność w sieci i gdzie komentuje wpisy dotyczące InPost (kocham google :))

Sam autor nie wysilał się. Próbował różnych koncepcji tworzenia zdań, ale niestety ja trochę myślę, znam i widzę :) Popełnił wiele błędów – widać nie oglądał nigdy Nocy Zbrodni na Discovery ;)

Apel do dariuszadz (może przeczyta?)

Przy tej okazji apeluję do Jarka/ Moniki/ Kasi/ Ewy i masy innych imion, których używa Pan dariuszdz1, żeby przestał pisać te komentarze, bo tak, jak piszę ciągle w mailu2, nie ukażą się. Szkoda Pana czasu i mojego też.

Nie wiem, czy on robi te wszystkie komentarze, czy ma wspólników ;)

Refleksja końcowa

1. Doszłam do wniosku, że to jest właśnie minus społeczności, komentarzy i wszystkiego, gdzie każdy może zachwalać lub mieszać z błotem daną firmę. Anonimowość robi swoje. Można wymyślać sobie imiona, nazwiska, maile.

Dlatego nie wierze żadnym komentarzom, które pojawiają sie na stronach, nawet, jeśli są krytyczne (bo to są tylko wybrane krytyczne, żeby nie było, że są same pozytywny – i mam na to dowody), a już na pewno, jeśli są tylko pozytywne3.

2. To śmieszne. Do łez rozbawia mnie autor tych komentarzy, który wierzy, że ja nie widzę, co on robi :) Postawa autora tych komentarzy jest żałosna. Gdyby ludzie w sieci mieli choć odrobinę wstydu, który towarzyszy im na co dzień, to cały e-świat wyglądałby inaczej. A tak…


1 Teraz zmienił strategię i podaje inne maile niż na początku
2 Zwrotów z adresu dariuszdz nie dostaję
3 Inaczej wygląda sprawa Kart Użytkowników Allegro, gdzie była transakcja, obie strony mogą napisać coś na ten temat (mniej lub bardziej szczerze, ale jednak) i można to zweryfikować.

Wpis opublikowano: 14.05.2007

Komentarze (6)

U mnie też pojawiło się kilka komentarzy do notki o InPost, ale 2 pozytywne komentarze to zbyt mało aby mówić o jakimś natrętnym ataku

Ciekawi mnie zatem po co w ogóle można komentować wpisy na blogach ? Po co odpisywać coś na temat firmy na forach, skoro to i tak nie jest wiarygodne czy obiektywne ?

Jak dla mnie to trochę zbyt ekstremalne podejście do sprawy – zgadzam się, że są tacy „naganiacze”, którzy zajmują się tylko i wyłącznie takim pseudo PR i wierzą, że coś im to da.

Heh atakował mnie dokładnie ten sam osobnik :) Po 7 usuniętym komentarzy na szczęście się poddał…

hahahahaha :)))

A ja sobie przypomniałem, że w tym samym dniu (albo dzień wcześniej/później) co wysłałem InPostem rachunek do Majewskiego (który doszedł po 3 miesiącach o czym pisałem 11 marca na swoim blogu) wysłałem też inny rachunek, który jeszcze nie doszedł. Zastanawiam się czy znowu ich zjechać na blogu, czy może wymyślić coś innego.

A ja podziele sie moja opinia na temat inpost, napisalem do nich co z paczka/listem ktory do mnie nie przychodzi. Oto ich odpowiedz:

„witam

pana list trafil do nas w piatek popoludniu( nie z naszej winy),czyli
najwczesniej mogl wyjsc w poniedzialek, trafil on tez na goracy okres w
naszje firmie poniewaz mamy do rozniesienia 13 tys listo w 5 dni. jezeli pan
listu nie dostal znaczy to ze mieszka pan na terenie gdzie mamy malo
korespondencji co za tym idzie jest on odlozony na pozniej, w ciagu
najblizszych 3 dni . za opoznienie bardzo przepraszamy”

Dzielnica w ktorej mieszkam na ponad 20 tyś mieszkanców. Na moja odpowiedz „Co mnie to obchodzi, place to wymagam” juz nie odpowiedzieli :(

Chcesz skomentować, ale nie widzisz formularza do komentowania? Spójrz na datę opublikowania wpisu. Jeśli minęło więcej niż pięć miesięcy, to formularz został wyłączony automatycznie. Jeśli minęło mniej niż pięć miesięcy, to oznacza, że komentowanie dla tego wpisu zostało od początku wyłączone.