» Po czym poznać dobrego sprzedawcę na Allegro?

17.05.2007 | kategoria: E-biznes

tematy: , , ,

To bardzo proste: po sposobie odpowiadania na negatywy.

Kiedy dowiedziałam się, z kim mam poprowadzić wykład na Spotkaniach Allegro 2007, od razu sprawdziłam, co też za towarzystwo mi przypadnie. I przyznam, że byłam bardzo mile zaskoczona. Wyznacznikiem użytkownika na Allegro jest jego karta. Po czym więc miałam ocenić osobę, której nie znam, a wiem, że sprzedaje w tym serwisie?

O negatywach będę też mówić na SA 2007. Przyjrzyjmy się losowo wybranym przeze mnie negatywom (powiększenie po kliknięciu).

Źle

Dobrze

Pierwszy sprzedawca obraża klientów. Osobiście widziałam w kartach gorsze określenia, ale nie ma sensu szukać specjalnych okazów.

Drugi sprzedawca opisuje sytuację bez emocji, z szacunkiem do klienta (formy grzecznościowe) oraz ubolewa, że obie strony nie dogadały się.

Potencjalny klient będzie to czytał

Jeśli potencjalny klient zada sobie trud zapoznania się z komentarzami negatywnymi, to jaki będzie miał obraz sprzedawcy numer 1 i numer 2? I jeśli obaj będą mieli ten sam towar, to kogo wybierze?

Obecnie jesteśmy (jako dziennikarze lub zaawansowani użytkownicy) na etapie uświadamiania innych, mniej doświadczonych, że należy zapoznawać się z Kartą Użytkownika. Świadomość znaczenia tej karty będzie rosła.

Wniosek

To nie jest kwestia, czy sprzedawca ma negatywy, czy nie, ale w jaki sposób na takie komentarze odpowiada.

Odzywać się?

Odpowiadać na komentarze warto. Albo inaczej… być konsekwentnym – jeśli odpowiadamy, to na wszystkie negatywy, a nie tylko na wybrane.

Dlaczego? Zobaczymy na przykład (przemilczmy jakość odpowiedzi tego sprzedawcy):

Jaki z tego wniosek? Jeśli na coś nie odpowiedział, to znaczy, że to była prawda. Owszem, można powiedzieć, że jak ktoś odpowiada, to znaczy, że jest winny, bo tłumaczy się ;)

Tylko zauważmy, że Karta Użytkownika jest naszą wizytówką. Klienci mogą przeczytać o nas złe rzeczy, które wiemy, że nie są prawdą. Tak, ale to my wiemy. A inni?

Przecież z jakiegoś powodu istnieje możliwość odpowiedzi na komentarz, który otrzymaliśmy :) Na samym początku pokazałam sprzedawcę, który potrafi odpowiadać na negatywy i z pewnością jego wizerunek na tym zyskuje.

Wpis opublikowano: 17.05.2007

Komentarze (7)

Warto czasem spojrzeć na czas pomiędzy zakupem przedmiotu przez kogoć i wystawienień komentarza.
Nieraz zdzarza się że wysyłka w 48h to tylko ładny napis i tranzakacje ciągną się po 2 – 3 tygodnie.
Oczywiście czasem można testować trochę towar ale to już inny przypadek.

MadArt – jeśli sprzedawca oferuje wysyłkę w 48 godzin (zakładam, że 48 godzin „roboczych” czyli w soboty/niedziele nie pracuje) to co z tego, że ten ktoś wyśle towar w ciągu 48h skoro kupujący puści przelew po 2 tygodniach? Sam widziałem na allegro negatywy za długą wysyłkę a w odpowiedzi było info, że gość zrobił przelew po miesiącu i narzeka na długi czas realizacji aukcji ;-)

Porównanie czasu zakończenia aukcji z czasem wystawienia komentarza wcale nie musi nam wiele mówić. Poza tym nigdy nie wiadomo kto może kłamać

No nie mowie o takich extremalnych sytuacjach :-)
Ja zlecam przelewy natychmiast, a chodzilo mi o sytuacje kiedy np 10 klientow pod rzad wystawia za ten sam towar komentarz po dluugim czasie :)
A wiem bo pytalem innych kupujacych z tej aukcji.

Zgadzam się całkowicie z tekstem – jednak jest jeszcze jedna sytuacja, która tutaj nie została dokładnie wyjaśniona.

Zdarza mi się sprzedawać coś, czego fizycznie nie mam „na stanie”, w momencie kiedy ktoś to kupuje ja zamawiam i towar w ciągu 2-3 tygodni ląduje u zamawiającego.

W treści aukcji jest oczywiście to podane (2-3 tygodnie robocze). Tak więc klient wie co kupuje.

W takich przypadkach komentarze czasami pojawiają się dopiero po 3-4 tygodniach od zakończenia aukcji.

I dlatego właśnie żałuję, że nie mam komentarzy negatywnych. ;)

Musze przyznać,że to co napisałaś jest mądre i faktycznie można wiele dobrego z tego wynieść(a mianowicie jak rozpoznać dobrego od tego powiedzmy mniej profesjonalnego sprzedawcy):)Pozdrawiam i życze samych sukcesów

No i doczekałem się. :( Dwa dni temu dostałem pierwszego negatywa.
Jakiś rok temu regularnie czytywałem grupę dyskusyjną alt.pl.allegro, na której sporo rozmawiano o kwestii odpowiadania na komentarze. I wnioskiem z tych rozmów był pomysł, by odpisywać na komentarz długim „wypracowaniem” na stronie „O mnie”. W odpowiedzi na komentarz trzeba wtedy wpisać tylko krótką zajawkę i skierować na „O mnie”.
Tak też zrobiłem. Ciekawi mnie co sądzicie o takim sposobie rozwiązywania tych problemów.

Chcesz skomentować, ale nie widzisz formularza do komentowania? Spójrz na datę opublikowania wpisu. Jeśli minęło więcej niż pięć miesięcy, to formularz został wyłączony automatycznie. Jeśli minęło mniej niż pięć miesięcy, to oznacza, że komentowanie dla tego wpisu zostało od początku wyłączone.