» Wydawnictwo EMKA rozdaje książki za darmo?
3.06.2007 | kategoria: E-biznes
tematy: książki, obsługa klienta, wydawnictwo emka, za darmo
[AKTUALIZACJA]
Zaczęło się tak: Napisałam notkę o książce „Bogate życie” (biografia Napoleona Hilla)1.
Chciałam podlinkować do książki, ale widzę, że my na magazynie mamy jedną sztukę, a nazwa wydawcy jest podświetlona na czerwono. Oznacza to, że wydawca książki nie ma.
Weszłam na stronę wydawnictwa EMKA celem zweryfikowania nowiny. Okazało się, że nie ma informacji o wyczerpanym nakładzie, za to książka jest i kosztuje 0 zł :) Swoją drogą, wydawca oferuje sporo książek w tej bardzo atrakcyjnej cenie.
A sobie zamówię…
Postanowiłam sprawdzić, co stanie się, kiedy złożę zamówienie. Teoretycznie powinien wyskoczyć jakiś błąd albo informacja, że książka jest niedostępna. 31 maja (czwartek) o godzinie 11:22 zamówiłam dwie sztuki biografii Hilla, wygrałam formę przesyłki „odbiór osobisty”, dostałam potwierdzenie i wyszłam na praktyki2
Nie będę narzekać na oprogramowanie
Oczywiście mogę narzekać, że takie coś nie powinno mieć miejsca – że programista zawinił, że wydawca jest niepoważny i że w ogóle świat stanął na głowie. Ale… kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień.
Kto nigdy nie był właścicielem lub pracownikiem sklepu internetowego, ten będzie psioczył i narzekał, bo z jego mniemaniu ludzie nie mają co robić, tylko codziennie wzdłuż i wszerz, nieustannie 24/7 sprawdzać każdy zakątek swojego biznesu.
Najłatwiej jest wytykać błędy twórcom stron www albo programistom. Kto najbardziej narzeka, ma najmniejsze pojęcie o pracy przy takich projektach. Dlatego sam fakt, że książkę można było zamówić, nie robi na mnie wrażenia.
Obsługa klienta leży
Za to jestem zawiedziona brakiem reakcji ze strony Biura Obsługi Klienta. Ktoś przecież realizuje codziennie zamówienia i widzi te kwiatki. Reakcja powinna być natychmiastowa, bo trzeba z własnego błędu wyjść z twarzą3.
Minął cały czwartek i cały piątek (soboty nie liczę, bo może nie pracują) – nikt nie odezwał się do mnie. Czy zatem o tym, że książka jest niedostępna dowiedziałabym się przy odbiorze osobistym?
Może uznali, że to nie jest poważne zamówienie? A niby dlaczego nie? Postawmy się w sytuacji przeciętnego klienta – jest książka, to zamawiam. Pamiętacie sytuację Merlin.pl? Tam klienci zostali poinformowani, że ich zamówienia nie zostaną zrealizowane.
Napisałam…
Dziś (niedziela) o 16:04 napisałam maila z pytaniem, gdzie i kiedy mogę odebrać zamówienie, bo w liście, który otrzymałam, nie znalazłam żadnej informacji na ten temat. No i czekam na odpowiedź…
[AKTUALIZACJA]
Dostałam odpowiedź: „Zapraszamy w Al. Jerozolimskie 101 lok. 43, od poniedziałku do piątku w godzinach 8-16.”
Odpowiedź na moją uwagę o cenach i możliwości zamawiania: „To prawda, wszystkie z nich są w dziale pozycje archiwalne. Dziękuję za zwrócenie uwagi, od jutra książek archiwalnych z ceną 0 zł nie będzie można zamówić. Za błąd przepraszamy.”
Tylko tyle? Ja to jednak jestem naiwna i staroświecka w sprawach obsługi klienta…
–
1Ta notka pojawi się jako następna.
2 Hospitacja zajęć z informatyki w Szkole Podstawowej nr 5, której zresztą jestem absolwentką.
3Na przykład: „Przepraszamy, ale książeczki nie ma, nakład się skończył, dlatego cena było 0 zł, choć sama pozycja nie powinna być w ogóle widoczna na stronie. Jest to zdecydowanie nasza wina i chciałabym Pani to wynagrodzić. Proszę wybrać sobie dowolną książkę z naszej oferty, a wyślemy ją Pani za darmo.
Jeśli bardzo zależy Pani na biografii Hilla, to na stronie Allegro pewien użytkownik właśnie ją sprzedaje: oto link. Co prawda nie jest nowa, ale jeśli tylko chce ją Pani przeczytać, to polecam.
Raz jeszcze przepraszam za całą sytuację i czekam na tytuł książki, którą chciałaby Pani od nas otrzymać w ramach rekompensaty”
Wpis opublikowano: 3.06.2007


[...] Odnośnika nie podam, bo jak już pisałam poprzednio, książka nie jest dostępna u wydawcy. [...]
Odbierzesz darmową książkę? ;-D
Dobrze że kupuje w Aragonie, tam gdy zaistnieje jakiś problem to o dziwo znają słowo przepraszam :-) A kiedyś nawet za poinformowanie o drobnym błędzie za darmo wysłali zamówioną książkę ;-)