» Kiedy zaczniesz pracować tak, jak inne sklepy…

15.07.2007 | kategoria: E-biznes

tematy: , , ,

Wyjechałam sobie na wakacje. W związku z powyższym SOAPowe sklepy (podkreślam: SOAPowe), które obsługuję osobiście1 (książki audio, księgarnia biznesowa, księgarnia ogólnotematyczna) miały typowy czas odpowiedzi konsultanta w sklepie2 (a nie tak, jak zwykle u mnie: tu i teraz, bo jestem cały czas przy kompie)

W efekcie kilka zamówień nie zostało złożonych u mnie, tylko u kogoś innego. Książka była, ale zanim ktoś zamówił, miał pytanie. Odpowiedzi nie dostał tu i teraz, więc poszedł gdzieś indziej.

Dlaczego tak się dzieje?

To bardzo proste – podając numer GG, musisz liczyć się z tym, że klienci będą pisać. To samo dotyczy e-maila. Mowa tu oczywiście o nowych klientach, tak zwanych Kowalskich, którzy przychodzą do Ciebie przez wyszukiwarkę3. I musisz odpowiadać tu i teraz, jeśli chcesz, żeby kupiono u Ciebie.

To dość przykra sprawa, bo okazuje się, że nawet gdybym nie była na wakacjach, tylko w domu i np. położyła się na pół godzinki4, to tracę zamówienia.

Wyjście?

Wyjściem jest oczywiście zatrudnienie pracowników, ale:

a) SOAPowe sklepy nie przynoszą jeszcze aż takich zysków, żeby opłacało się kogoś zatrudniać

b) nie ma zbyt wiele listów i pytań (1-3 na dzień) w takich sklepach

c) pracy przy nich nie ma dużo i dlatego na co dzień obsługuję je sama w tle

Doprowadźmy się do szaleństwa…

To samo dotyczy sklepów nie w ramach SOAP, czyli takich normalnych ;) Wystarczy, że konsultant pójdzie po kawę i sklep traci zamówienie. W ten sposób można dojść do wniosku, że trzeba warować przy komputerze 24 na dobę, a w BOK ustanowić pracę na nocki5, żeby tylko klient nie odszedł gdzieś indziej.

Refleksja końcowa

Zwijać interesu na wakacje nie mam zamiaru (jak niektórzy), ale płakać z powodu utraty kilku zamówień też nie zamierzam. Zawsze znajdą się klienci, dla których czekanie6 na odpowiedź, to strata czasu.

—————————–
1 Właściwie to powinnam ograniczyć się do podania danych kontaktowych do właścicieli, których udostępniają SOAPy dla moich sklepów i byłoby po sprawie, czyli niech oni się martwią i użerają z klientami.

2 Klient wysyła maila lub pytanie na GG, odpowiedź dostaje po południu albo wieczorem. Ewentualnie na drugi dzień, bo przecież czas pracy od-do, to ok. 8-10 do 16-18.

3 Jakoś tak wydaje mi się, że większą cierpliwość wykazują klienci z dłuższym stażem w e-kupowaniu – zaopatrują się w sklepach, które znają i zamiast biec do innego, wolą poczekać na odpowiedź, ale kupić w sprawdzonym i pewnym miejscu.

4 Jak siedzi się 12-15 godzin przy komputerze non stop, to czasami istnieje konieczność odpoczynku.

5 Bo niby dlaczego nie, skoro istnieją stacjonarne sklepy 24 na dobę?

6 15 minut, godzinę, kilka godzin… w zależności od indywidualnego, zawsze obecnego bardzo śpieszy mi się

Przepraszam, że tyle przypisów, ale jestem świeżo po przeczytaniu dwóch książek Wojciecha Cejrowskiego. Kto czytał, ten wie, o co chodzi z tymi przypisami.

Wpis opublikowano: 15.07.2007

Komentarze (5)

Życzę Ci Samego Ciepła na laTo :))))

A gdzie przypisy od tłumacza? ;]

Osobiście mam podobną sprawę – i chociaż mój sklep jest z konkretnie innej branży to zdarzają się klienci, którzy pytają o coś na GG – czasami dzwonią i wtedy zazwyczaj dostają odpowiedź.

Ja również nie zamierzam siedzieć ciągle przy kompie i czekać, aż jakiś napalony klient napisze bo zazwyczaj poczekają (konkurencji raczje nie mam ;)).

W każdym razie kiedy już uda mi się wyrwać na te kilka dni wakacji to coś wymyślę, żeby na te kilka maili odpowiedzieć i będzie spokój :)

Co do tego siedzenia przy kompie to w zasadzie siedzę – ale oczywiście zajmuję się czymś innym niż obsługa sklepu bo jak na razie nie ma jej wiele (są oczywiście wyjątki), ale dziś np. tak przygrzało, że wszyscy wymiękli i nie miałem ani jednego interesanta.

Cokolwiek oczywiście by się nie robiło trzeba odejśc od tej maszyny (lub jak mawia moja babcia od tego atomu ;)) i nieco odpocząć.

Z tym „śpieszy mi się” to faktycznie jest to bardzo subiektywne – czasami godzina robi różnicę a czasami dzień – w takich przypadkach jeżeli komuś się spieszy a ja nie mogę udzielić wyczerpującej odpowiedzi w danym momencie to pytam o jakiś przedział czasowy – wtedy wiem jak mam się zachować.

Oj są tacy co po 15minutach jak nie odpiszę piszą kolejnego maila z pretensją że obsługa jest kiepska. Takich Klientów nie żałuję. Bo jestem człowiekiem i telefon o 4tej w nocy potrafi wkurzyć.

Co do samych zamówień i zapytań zwłaszcza w weekendy przydaje się telefon komórkowy i raport smsem.
Mogę na 2-3h odejść od komputera i zająć się książką a jak przychodzi błyskawicznie zrealizować. Pomijam te co realizują się same.

[...] do otrzymywania gazet przed ukazaniem się w kiosku [przyp. tłumacza - dla Krzysztofa Lisa (bo to) [...]

Chcesz skomentować, ale nie widzisz formularza do komentowania? Spójrz na datę opublikowania wpisu. Jeśli minęło więcej niż pięć miesięcy, to formularz został wyłączony automatycznie. Jeśli minęło mniej niż pięć miesięcy, to oznacza, że komentowanie dla tego wpisu zostało od początku wyłączone.