» Kiedy zaczniesz pracować tak, jak inne sklepy…
15.07.2007 | kategoria: E-biznes
tematy: obsługa klienta, relacje z klientem, sklep internetowy, SOAP
tematy: obsługa klienta, relacje z klientem, sklep internetowy, SOAP
Jeśli nie widzisz formularza do komentowania, tzn. że od publikacji wpisu minęło więcej niż 5 miesięcy i możliwość komentowania została automatycznie wyłączona.
Życzę Ci Samego Ciepła na laTo :))))
A gdzie przypisy od tłumacza? ;]
Osobiście mam podobną sprawę – i chociaż mój sklep jest z konkretnie innej branży to zdarzają się klienci, którzy pytają o coś na GG – czasami dzwonią i wtedy zazwyczaj dostają odpowiedź.
Ja również nie zamierzam siedzieć ciągle przy kompie i czekać, aż jakiś napalony klient napisze bo zazwyczaj poczekają (konkurencji raczje nie mam ;)).
W każdym razie kiedy już uda mi się wyrwać na te kilka dni wakacji to coś wymyślę, żeby na te kilka maili odpowiedzieć i będzie spokój :)
Co do tego siedzenia przy kompie to w zasadzie siedzę – ale oczywiście zajmuję się czymś innym niż obsługa sklepu bo jak na razie nie ma jej wiele (są oczywiście wyjątki), ale dziś np. tak przygrzało, że wszyscy wymiękli i nie miałem ani jednego interesanta.
Cokolwiek oczywiście by się nie robiło trzeba odejśc od tej maszyny (lub jak mawia moja babcia od tego atomu ;)) i nieco odpocząć.
Z tym “śpieszy mi się” to faktycznie jest to bardzo subiektywne – czasami godzina robi różnicę a czasami dzień – w takich przypadkach jeżeli komuś się spieszy a ja nie mogę udzielić wyczerpującej odpowiedzi w danym momencie to pytam o jakiś przedział czasowy – wtedy wiem jak mam się zachować.
Oj są tacy co po 15minutach jak nie odpiszę piszą kolejnego maila z pretensją że obsługa jest kiepska. Takich Klientów nie żałuję. Bo jestem człowiekiem i telefon o 4tej w nocy potrafi wkurzyć.
Co do samych zamówień i zapytań zwłaszcza w weekendy przydaje się telefon komórkowy i raport smsem.
Mogę na 2-3h odejść od komputera i zająć się książką a jak przychodzi błyskawicznie zrealizować. Pomijam te co realizują się same.
[...] do otrzymywania gazet przed ukazaniem się w kiosku [przyp. tłumacza - dla Krzysztofa Lisa (bo to) [...]