» Jak marnujesz swój czas?

4.08.2007 | kategoria: E-biznes

tematy:

MarnujÄ™ czas. Tak przynajmniej mogÄ… twierdzić znawcy tematu, którzy każą mi dokÅ‚adnie planować dzieÅ„ i robić w życiu to, co przynosi konkretne korzyÅ›ci przybliżajÄ…ce mnie do pasywnego dochodu. O ile z planowaniem dnia (ze wzglÄ™du na pracÄ™) zgadzam siÄ™, o tyle z tym drugim – nie.

Weźmy sobie taki przykÅ‚ad z brzegu – Apeiron Magazine. PochÅ‚aniacz czasu i nerwów. DokÅ‚adam do niego, bo nie zarobiÅ‚ ani grosza. Gdybym na poczÄ…tku postanowiÅ‚a, że ma to być biznes, magazyn byÅ‚by najbardziej niedochodowym przedsiÄ™wziÄ™ciem, jakie w życiu stworzyÅ‚am.

GazetÄ™ o kulturze zakÅ‚adaÅ‚am, bo chciaÅ‚o mi siÄ™ coÅ› robić dla ludzi i siebie. Nigdy przez myÅ›l nie przyszÅ‚o mi, żeby zarabiaÅ‚, a jeÅ›li już, to najwyżej na pokrycie kosztów swojego istnienia. Tylko tyle. Jakie to maÅ‚o ambitne…

WedÅ‚ug wszystkich znaków na niebie Apeiron Magazine, to najwiÄ™kszy zjadacz czasu, który (ten czas znaczy siÄ™…) mogÅ‚abym wykorzystać na pomnażanie swojego majÄ…tku, budowanie fortuny, pasywnego dochodu i innych takich tam. Przecież po co robić coÅ›, z czego nie ma żadnych zysków?

Inny przykład

Moje studia pedagogiczne. Wiadomo, że pedagogiem nie bÄ™dÄ™, w zawodzie nie przepracujÄ™ ani jednego dnia. Mimo to, caÅ‚y czas studiujÄ™ w trybie dziennym, od wrzeÅ›nia piÄ…ty rok. MarnujÄ™ swój czas – robiÄ™ coÅ›, z czego nie bÄ™dÄ™ miaÅ‚a żadnych zysków. Dodatkowo, czas spÄ™dzony na uczelni można spożytkować z korzyÅ›ciÄ… dla firmy, wymyÅ›lać nowe strategie, wdrażać je i zarabiać.

Codziennie od lat chodzę na zajęcia i nic z tego nie mam! Słyszę, że Bill Gates rzucił studia, a na liście Wprost są Polacy, którzy mają wykształcenie średnie lub podstawowe. A ja głupia pięć lat będę studiować bez większego celu, zamiast zarabiać.

Gdzie tu sens?

We mnie :) Każde działanie, nawet z pozoru nie mające sensu, ma sens, jeśli sami mu go nadamy. Apeiron Magazine jest dla mnie spełnieniem młodzieńczych (?) marzeń o posiadaniu gazety, którą ktoś czyta. Nie porzucam jej, bo nie zarabia (logika biznesowa mówi: rzuć to, co jest niedochodowe i zacznij wreszcie zarabiać). Nie mam też ambicji, żeby rozepchnąć się w segmencie magazynów kulturalnych i mieć monopol.

Studia. JeÅ›li ktoÅ› nie chce studiować, bo Bill Gates rzuciÅ‚ studia – proszÄ™ bardzo, jego sprawa. Ja studiujÄ™, bo mam kontakt z ludźmi (koledzy, koleżanki, kadra), bo czasami dowiem siÄ™ czegoÅ› nowego, bo mam możliwość obcowania z różnymi poglÄ…dami, bo widzÄ™ od Å›rodka, jak wyglÄ…da życie akademickie itp.

Nie zawsze program nauczania albo wykładowca jest wspaniały, ale to nie jest powód, żeby uznawać studia za nieprzydatne. Zawsze szukam powodów, dla których warto coś robić, co nie ma związku z budowaniem fortuny.

KorzyÅ›ci, ale…

Mam korzyÅ›ci, ale nie sÄ… one finansowe. Po co komu takie korzyÅ›ci – można zapytać? Po to, żeby siÄ™ rozwijać, żeby robić w życiu to, na co ma siÄ™ ochotÄ™. I żeby nie dać siÄ™ ogÅ‚upić tym, którzy mówiÄ… mi, żeby harować w imiÄ™ pasywnego dochodu, sukcesu i innych górnolotnych, czÄ™sto wyimaginowanych pojęć.

Sukces (czy istnieje w ogóle definicja tego sÅ‚owa?) jest w Twojej gÅ‚owie i tylko od Ciebie zależy, co uznasz za ten sukces. WstajÄ™ rano – to jest mój sukces. ZjadÅ‚am szparagi – to jest mój sukces. I nikt nie powinien Tobie wmówić, że aby osiÄ…gnąć sukces musisz mieć np. pasywny dochód, czy pracÄ™ na swoim.

Mowa końcowa

Wyznacznikiem marnowania czasu powinno być zadowolenie. To samo dotyczy sukcesu – jakkolwiek go zdefiniujesz.

W myÅ›l powszechnej opinii – tak, marnujÄ™ swój czas – (uwaga teraz bÄ™dÄ… same aluzje) – robiÄ™ niedochodowe i nieskuteczne serwisy, ciężko i bezmyÅ›lnie pracujÄ™, studiujÄ™, zamiast budować fortunÄ™, zamiast szukać pieniÄ™dzy, szukam sobie ciekawego zajÄ™cia.

I żyję. I dobrze mi z tym. I wcale nie uważam, że jestem gorsza. I możesz mi teraz wmawiać, że nic w życiu nie osiągnę. Mało mnie to obchodzi. Kocham marnować swój czas na rzeczy niedochodowe. Życie to nie tylko pasywny dochód.

Jak Ty marnujesz swój czas?

Cały czas można wypełniać ankietkę na temat bloga. Zapraszam :)

Komentarze (11)

Zgadzam siÄ™ :) Planowanie w pracy jest OK, jednak gonienie za jakimÅ› wyimaginowanym „dochodem” jest tylko stresogenne, bo prowadzi w najlepszym wypadku do lekkiej paranoi i dylematów „a jak pójdÄ™ do kina, to mogÄ™ stracić życiowÄ… szansÄ™ na zrobienie kariery?” ;)

Ale to co okreÅ›liÅ‚aÅ› jako „marnowanie czasu” jest w istocie dziaÅ‚aniem non-profit :) Ja bym tego nie nazywaÅ‚ tak, bo sugeruje, że nie robisz absolutnie nic, a tak nie jest! :D

Ja ostatnio piszę książkę ;)

Oj czas można marnować i „marnuje” sporo z nas, sporo zależy od podejÅ›cia.
Można przecież marnować czas pomagając jakiejś fundacji , wydając bezpłatny magazyn ;), tworząc jakiś serwis internetowy który nie jest związany z zarabianiem.

A zysk? To zależy od jego definicji, jest też ten niematerialny który może dla mnie mieć sporą wartość, a zdobyta przy tym wiedza i kontakty mogą okazać się wiele warte w dalszej ścieżce kariery.

SÄ… jeszcze tylko drobne „ale”.
Czy to co robisz bawi Ciebie, sprawia Ci przyjemność ?
Czy inni którzy czerpią za darmo, zachowują się odpowiednio?

Przyznam że miałem czasem ochotę rzucić wszystko co robiłem w ten sposób kiedy zamiast dziękuję słyszałem **** bo ktoś miał zły dzień i czepiał się głupot pisząc że to co robie jest nic nie warte.

Po prostu ci tzw. „znawcy” sciagneli to od kogos innego, przerobili na swoje (czyt. przeinaczyli i wypaczyli) i teraz powtarzaja te glupoty.

TO krutkowzroczni durnie, bo wg. ich teorii planowanie jest krotkowzroczne i nastawione na konkretny zysk w konkretnej formie (pienieznej).

Niestety, nie biora pod uwage tego, ze takie „glupie studia” procentuja tym, ze nabiera sie wiedzy, kontaktow, co w dluzszej perespektywie moze oznaczac wieksze zyski i nie tylk pieniezne.

W dodatku zapomnieli tutaj o satysfakcji, czy raczej zyciowym spelnieniu… no ale najpierw pieniadze powinny byc srodkiem, a nie celem :]

Zycze marnowania czasu i sam jade ze znajomymi pomarnowac go na konferencji :]

Istotą niezależności finansowej jest między innymi to, że nasze życie w jak najmniejszym stopniu zależy od pieniędzy. Pieniądze nie każą nam iść do pracy w poniedziałek rano, to jedno, ale też pieniądze nie zabraniają nam działalności non-profit (biedni często nie mają na to czasu, bo muszą pracować za kasę, by przeżyć).

Po prostu nie musimy kierować siÄ™ pieniÄ™dzmi w podejmowaniu decyzji. I to jest jak dla mnie finansowa WOLNOŚĆ. Teraz np. stojÄ™ przed wyborem – jechać do Los Angeles czy jechać do Londynu. Do USA zapÅ‚acÄ™ ponad 35 razy tyle co do UK, ale to nie pieniÄ…dze bÄ™dÄ… ostatecznie decydowaÅ‚y o tym, gdzie siÄ™ udam…

Tak, tylko zauważ, że zanim dojdziesz do takiego stanu, to masz pracować, żeby zbudować tę niezależność. Że to, o czym piszesz, to takie uwieńczenie twojej pracy.

Tymczasem ja mówiÄ™ tej o drodze – że zamiast dążyć i podporzÄ…dkowywać życie celowi (np. niezależnoÅ›ci), lepiej żyć tu i teraz tzn. do czegoÅ› tam dążyć, ale nie popadajÄ…c w przesadÄ™ robienia tylko tego, co przynosi zyski finansowe. Tak naprawdÄ™ można nie dożyć niezależnoÅ›ci :)

Wydaje mi siÄ™, że wÅ‚aÅ›nie budowanie źródeÅ‚ pasywnego dochodu polega na robieniu rzeczy, które nie przynoszÄ… dochodu w najbliższej perspektywie. „JeÅ›li chcesz dostawać pieniÄ…dze bez pracy, musisz nauczyć siÄ™ pracować bez pieniÄ™dzy.” W momencie siania nie widać plonów… WiÄ™c od razu rozdzielamy pracÄ™ od zarabiania. To już nie jest sytuacja liniowego dochodu, gdzie im ciężej i dÅ‚użej pracujesz – tym wiÄ™cej zarobisz.

Budowanie źródeÅ‚ pasywnego dochodu nie musi być ciężkÄ… pracÄ…. Np. dwoje ludzi postawi sobie za cel zwiÄ™kszenie oglÄ…dalnoÅ›ci swojej strony poprzez zastosowanie marketingu wirusowego. Jeden z nich spÄ™dzi 10h robiÄ…c filmik, który i tak bÄ™dzie sÅ‚aby wirusowo, a drugi pomyÅ›li chwilÄ™, umieÅ›ci u siebie „The Secret” i rozeÅ›le o tym mailing do swojej listy.

Fajnie jest pracować coraz mniej a zarabiać coraz wiÄ™cej wykorzystujÄ…c miÄ™dzy innymi takie dźwignie jak powyższa…

OsobiÅ›cie poÅ›wiÄ™cam z 90% czasu przeznaczonego na „pasywny dochód” na czytanie, sÅ‚uchanie i oglÄ…danie różnych rzeczy w amerykaÅ„skim internecie, a może z 10% na robienie lub zlecanie zrobienia czegoÅ›, co jest wnioskiem z tego, czego siÄ™ dowiedziaÅ‚em.

Tylko zauważ, że Ty mówisz o robieniu czegoÅ› niedochodowego teraz, po to, aby zbierać owoce z tej pracy później (czyli czytam, bo wiem, że to inwestycja w siebie) Ja mówiÄ™ o czymÅ› innym – o spÄ™dzaniu czasu na rzeczach, które nie sprawiÄ…, że w przyszÅ‚oÅ›ci moje dochody wzrosnÄ…, czyli np. spacerowanie po okolicy albo robienie zinu z zaÅ‚ożeniem, że on nie bÄ™dzie dochodowy.

OczywiÅ›cie można zaÅ‚ożyć, że w pracy nad zinem poznam X i coÅ› z tego bÄ™dzie, że kontakty itp. – ale to jest znowu kalkulowanie i spoglÄ…danie na pracÄ™ jako na inwestycjÄ™. WÅ‚aÅ›nie o to chodzi, żeby robić coÅ›, co nie jest inwestycjÄ…, tylko czystÄ…, zwykłą przyjemnoÅ›ciÄ… :)

Teoretycznie można by siÄ™ upierać, że i to jest inwestycja – tzw. Å‚adowanie baterii, ale nie bÄ™dÄ™ siÄ™ posuwaÅ‚ aż tak daleko :)

To chyba nie możliwe, bo patrząc na takie spacerowanie po okolicy, wyjście do kina jest to sposób na chwilowy odpoczynek, ułożenie sobie myśli. Czyli odciążasz się od myślenia tu Klient , tam Pracownik, ale po powrocie ze spaceru lub nawet na nim wpada Ci pomysł na nową kampanię ;)

Robisz coÅ› niedochodowego jak zin?
Nieprawda – masz dochód, nie finansowy , inwestujesz w wizerunek i kontakty.

Nawet najgÅ‚upsze hobby może speÅ‚niać pożytecznÄ… rolÄ™, zgodnie z tym, co napisaÅ‚ Sebastian Schabowski – sÅ‚uży „Å‚adowaniu akumulatorów”. Ponadto niepozorny spacer czy wycieczka rowerowa pomagajÄ… utrzymać zdrowie, a to już nawet jakaÅ› wymierna korzyść.

Ale, jeżeli miaÅ‚by już podać jakieÅ› moje sposoby na „marnowanie czasu” to bÄ™dÄ… to m.in. drugi blog (pierwszego też prawie nikt nie czyta, ale pomaga mi on porzÄ…dkować wiedzÄ™), robienie zdjęć motylom i bocianom, przydÅ‚ugie wycieczki rowerowe, oglÄ…danie TV czy komentowanie na blogu shrew :P

Shrew

GratulujÄ™ takiego „marnowania czasu”. Wielu niedoÅ›wiadczonych ludzi uważa, że najważniejsze jest zarobienie maksymalnej iloÅ›ci pieniÄ™dzy, a potem zadowolenie z życia „przyjdzie samo”. Nic bardziej błędnego!! OczywiÅ›cie wÅ‚aÅ›ciwe wyważenie przyjemnoÅ›ci bieżących i dążenia do czegoÅ› na dÅ‚uższÄ… metÄ™ jest istotne, ale wiele osób ma silnÄ… tendencjÄ™ zaniedbywania tego „tu in teraz”, co jest bardzo niekorzystne. PiszÄ™ to jako czÅ‚owiek, który sam przez Å‚adnych kilka lat popeÅ‚niaÅ‚ ten błąd. W tym kontekÅ›cie robisz to znacznie lepiej ode mnie!

Pozdrawiam serdecznie
Alex

Jeśli nie widzisz formularza do komentowania, tzn. że od publikacji wpisu minęło więcej niż 5 miesięcy i możliwość komentowania została automatycznie wyłączona.