» Kto jedzie zobaczyć myślących jak milionerzy? (miniblog)

16.08.2007 | kategoria: Miniblog

Jeśli będziesz na Myśleć jak Milionerzy w najbliższą sobotę (Gdańsk), to chętnie Cię poznam. Może Ty mnie nieco mniej ;), ale ja bardzo chętnie.

Po co tam jadę?

1. Zobaczyć, jak wygląda impreza, która mi się nie podoba, a którą wymyślił i robi poza firmą wspólnik mojego przyszłego męża.

2. Odebrać od Kamila książki, które zamówiłam w Mentis.pl.

3. Połazić po Gdańsku i wypić piwo na starówce.

Komentarze (15)

Mam krotkie pytanie, bo widze ze jestes w temacie: czy ktorykolwiek z kilkudziesieciu Nauczycieli Myslenia Jak Milioner jest milionerem?

1. Nie są milionerami (m.in. z tego powodu ta impreza nie podoba mi się). Zresztą można to samemu stwierdzić po spojrzeniu na listę osób.

2. Nie jestem w temacie. Wiem tyle, ile można przeczytać na oficjalnej stronie projektu.

Widzisz, jednego z tych Milionerow widzialem kiedys w telewizji, stad moje pytanie.

I to nie jakiejs internetowej, ale TVP. Rozmawial z Magda Molek, ktora byla zachwycona polska wersja blyskawicznej kariery „od pucybuta do milionera”.

Ten czlowiek wyraznie przedstawial sie jako milioner. Co bylo dla mnie zaskakujace, bo poza kilkoma znanymi nazwiskami [np. Foltyn czy wlasciciele Allegro] nie ma chyba w Polsce AZ TAKICH karier w branzy e-commerce. Milion to sporo pieniedzy…

Znaczy sie – klamal o sobie? A jesli tak, to dlaczego? Z powodow psychologicznych – megalomania itp. czy po prostu reklamowych? O co chodzi w tych calych szkoleniach MJM?

Bo mnie sie to jak najgorzej kojarzy – prawie-sekty, NLP i kursy zaciagania kobiet do lozka. To cos w tym stylu?

Proponuję to pytanie zadać osobie, którą widziałeś w telewizji.

Moje zdanie jest takie, że impreza nie podoba mi się z wielu powodów (naprawdę wielu i uważny Czytelnik bloga zapewne kilka tych powodów zna). Mam też własne zdanie na temat wszystkich osób, które tam występują.

Niemniej chcę zobaczyć tę imprezę na własne oczy.

Ciekawe, dokładnie z tego samego powodu postanowiłem zajrzeć do Gdańska na tę konferencję :)

Głośno o tym wszędzie, a ja lubię samodzielnie wyrobić sobie zdanie. Szczególnie interesuje mnie jeden człowiek… ;)

To bardzo proste – milion obrotu nie równa się jednemu milionowi zysku. Milion obrotu rocznie ma pierwsza lepsza osiedlowa apteka czy sklep spożywczo przemysłowy.

Niemniej jednak znakomicie wykorzystana tu została socjotechnika. „Magiczna bariera miliona obrotu” – istnieje magiczna bariera miliona ale ZYSKU, znane są przecież powiedzenia „Pierwszy milion trzeba ukraść”, „Pierwszy milion zarobił na …” itp.

Chylę czoła przed tym kto pisał tekst reklamowy „Efektu Motyla” dla złotych myśli bo od tego się wszystko zaczęło.

Co do samego Kamila Cebulskiego, to na pewno robi dobry biznes – zarabia na nim i to jest najważniejsze, ponadto do perfekcji opanował sztukę odpowiedzi na pytania – czy już jest milionerem. Dowód – ot choćby wspomniany program w TV.

Żeby nie było wątpliwości do samego Kamila Cebulskiego nic nie mam, robi świetny e-biznes, realizuje swoje marzenia, cele życiowe i dobrze się przy tym bawi, a to jest najważniejsze. Trzeba brać przykład przede wszystkim z jego determinacji w dążeniu do postawionych sobie celów, a nie doszukiwać się dziury w całym – czy ma milion na koncie czy nie…

To rzeczywiście zaczyna wyglądać na jakąś sektę milionerów, no na razie to może sektunię niemilonerów – widzieliście to?:
http://www.millionaire.pl/

Bylem w Poznaniu ze znajomymi, Gdansk troche przydaleko dla mnie :[

Co do imprezy kna ktorej bylem, to dalo sie przezyc 2 wyklady, ktore byly ciekawe, jeden nudnawy, bo wszystko o tym co to jest informacja to wiem z racji zawodu :) i 2 to byla kompletna nuda z NLP… jakos nie przemawia do mnie ten mily glosik, ktory co rano mialby mnie pytac „Co dzis zrobimy?” :>

Mam nadzieje, że jak wrócisz zdasz nam dokładną relacje ;-)

@iyasiu, nie wiem, bo Gdańsk to ładne miasto :)

Ja tam się przejadę ale do Krakowa – w sumie też nie jestem pewien po co ale najwyżej zahaczę o znajomych albo do kina się wpadnie jakby było bardzo kiepsko ;)

W sumie orientuję się conieco jak to wygląda ale potraktuję to po prostu jak wycieczkę – i niestety nie będę mógł wypić piwa bo jak zwykle przyjadę sobie samochodem, chociaż za 1/3 tego mógłbym jechać busem z kolanami pod pachami ;)

Byłem na MJM w Bydgoszczy – spotkałem tak tych co chciałem: Piotr Majewski, Aureliusz; przysłuchałem się tym, którym chciałem: Michał Jankowiak, Kamil… Oceniłem sobie na swój użytek każdego z nich…
Myślę, że każda powyższa tutaj opinia jest w porządku. Każdy ma swoją rację. Jak odbieramy tych ludzi zależy w głównej mierze od nas samych.
Patrycja pisze o tym już na 5 stronie „Motywacji dla rozsądnych” – „ludzie tak zwanego sukcesu, nie są wcale lepsi ode mnie, ale po prostu chwalą się rzeczami, które w moim wykonaniu, w mojej ocenie nie byłyby godne prezentacji publicznie”
Jeśli już miałbym coś dorzucić osobistego to napiszę, że podziwiam takiego Tomka (od shrew) – taka szara eminecja :):) – czy to on jest głównym programistą EscAPI ?
Moim zdaniem to on osobiście pisze silniki do tych sklepów (mentis, aragon, biznesowa) – na swoim blogu cały czas pisze w pierwszej osobie: „.. ja pracuję .. nad API” :) – czyli to dzięki niemu (także) działają te serwisy.
Chciałbym tutaj zostać sprostowany jeśli coś nie tak napisałem…. Pozdrawiam

Piotrze, to nie jest socjotechnika. To jest zwykle klamstwo. I to raczej, jak sadze, nie z powodu reklamy, ale chorej megalomanii…

Cytat z mjm.kcbe.pl, sam poczatek strony:
„Celem imprezy jest przedstawienie sposobu myślenia bogatych ludzi poprzez SPOTKANIE Z NIMI. Wolni finansowo, MILIONERZY, często MULTIMILIONERZY spotykają się z uczestnikami i opowiadają o swojej drodze na szczyt.” [zmiana wielkosci liter celowa].

Gdzie tu socjotechnika? Zwykla hucpa, ot co. Ciekawym, czy uczestnicy zdaja sobie sprawe kim sa Milionerzy prowadzacy wyklady, nie wspominajac o Multimilionerach ;)

Ja przez moment myslalem, zeby sie na to wybrac, ale po poszperaniu w internecie zdecydowanie sobie daruje… Przeczytam tylko „recenzje” tu na blogu Pani Shrew…

Mysle, ze wrazenie mialbym identyczne jak po przeczytaniu super-mega-hiper-polecanych ksiazek, ktore mialy zmienic moje zycie [kupilem i przeczytalem dwie takie przez ciekawosc]. Wrazenie, ze zostalem zrobiony w bambuko.

Choc mnie to wrazenie akurat zdopingowalo do przeszukania internetu i poznania prawdy o autorach tychze ksiazek. Wydaje mi sie, ze znam juz mechanizm, stad moje pytanie na samym poczatku, czy Milionerzy Myslacy jak Milionerzy z MJM sa milionerami…

Pojawiłbym sie gdyby było w Warszawie dla mnie w wygodnym terminie, tamten niestety mi nie odpowiadał, choć mając doświadczenie po cneb mam wątpliwości ile bym zyskał.

[...] Pojechaliśmy. My, czyli ja i Tomek, który z Kamilem ma ESC Poland sp. z o.o. Dlaczego pojechaliśmy? O tym już pisałam. [...]

Jeśli nie widzisz formularza do komentowania, tzn. że od publikacji wpisu minęło więcej niż 5 miesięcy i możliwość komentowania została automatycznie wyłączona.