» Notatki głosowe (podcast #2)
27.09.2007 | kategoria: E-biznes, Podcast
tematy: notatki głosowe, Podcast
Podcast nagrany bardzo spontanicznie. Bez kartki, w pełni mówiony, aczkolwiek przemyślany. Jakość taka sobie (wyjaśnienie w podcaście)
ściągnij podcast #2 (mp3, 3 MB, 10 minut)
Komentarze mile widziane. A! Kolejne podcasty na pewno nie będą nagrywane na komórce :)
Notatki z wykładu
- podcast o notatkach głosowych (nagrany jako taka notatka głosowa)
* obrazuje słabą jakość dźwięku
plusy notatek głosowych:
- szybko i pod ręką
- telefon zabierasz wszędzie, kartkę niekoniecznie
- kartki się gubią, telefon raczej nie
minusy notatek głosowych:
- stoję w kolejce w mięsnym i nagrywam listę typu „to do”
* ludzie podsłuchują
* ludzie głupio patrzą
- na szkoleniu nie możesz w trakcie wyjąć dyktafonu i gadać
* ludzie słyszą
* gadaniem przeszkadzam innym
- trudniej zebrać zebrać myśli
Wpis opublikowano: 27.09.2007


Jak sama stwierdziłaś, jest trochę chaotycznie. Za dużo tego „…, nie?”, niepotrzebne dygresje, np. o tym, że komórka to dla Ciebie przede wszystkim budzik, ale też aparat itd.
Co do samej treści — odebrałem podcast jako raczej zniechęcający do tworzenia notatek głosowych, może dlatego, że sam ich nie znoszę i wszystko zapisuję (zamiast pięciocentymetrowego ołówka i karteczki lepiej nosić długopis i notesik na spirali). Wymieniłaś dużo wad, w większości oczywistych; o zaletach było chyba mniej.
O jakości dźwięku nie będę mówił, skoro to ostatni podcast z komórki (na szczęście).
Shrew, niestety, jakoś jest tak tragiczna, ze wogole praktycznie nie mozna sie skupic na tresci. Ew. do odluchania jest po korekcji equalizerem.
Ogolnie, niczego ciekawego z tego podcasta się nie dowiedziałem, poprzedni był zdecydowanie lepszy.
Nie mniej jednak ciekaw jestem, co będzie, jesli połaczycie siły.
powodzenia,
PS: Poczatek, w którym powiadasz o sobie jako „samozwńczym gooru” – przypomina mi gadke Kamila ;)
Jeśli mam być szczera, to… oczekiwałam, że pojawią się negatywne słowa. Pojawiły się. Dziękuję. Znaczy, że nie łykacie wszystkiego jak leci. Następne będą ciekawsze i nagrywane „normalnie”.
Słuchałem, słuchałem …. :)
Dla mnie notatki głosowe to dobra opcja. Popieram coś takiego.
a inna sprawa: ….fajnie powiedział w PS. Piotr, hehe. O „tym guru” mówisz chyba nawet z dwa razy w podcast’cie :)
Ale w jakim kontekście!! – to jest istotne. I to już Wam chyba umknęło…
Szkoda, że w mięsnym nie nagrywałaś ;) Było by słychać dziwne głosy w tle.
Możesz też udawać, że gadasz z kimś przez telefon ( opcja: ulica…spacer z psem).
Jeszcze co do nagrywania przez komórkę, to na pewno znalazły by się telefony z lepszymi dyktafonami, bo wiadomo, że każda komórka jest inna.
Tak na koniec:
Jestem za czytaniem z kartki.