» Jak zmobilizować Partnera do działania?

10.10.2007 | kategoria: E-biznes

tematy: , , , ,

Jest to bardzo proste i nie potrzeba żadnych socjotechnik.

Wystarczy zrobić bardzo prosty mechanizm powiadamiania e-mailem o naliczeniu prowizji. Jeśli zamówienie zostanie zrealizowane, Partner dostaje e-mail z informacją o prowizji oraz o bieżącym stanie konta. Proste. I jak działa! :)

W przypadku EscapeMagazine.pl jest to szczególnie ważne, bo mnóstwo Partnerów załapuje przypadkowe prowizje (np. link na dole strony, umieszczony tam 100 lat temu) i nawet o tym nie wie.

Dzięki takiemu powiadomieniu Partner staje się:

a) świadomy (O, to jednak można tam zarobić!)
b) twórczy (Kiedyś umieściłem link w stopce i zarobiłem, więc jak bym tę okładeczkę na górze wstawił, puścił mailing i coś napisał od siebie, to zarobię więcej)
c) zmobilizowany (Wiem, że jak zacznę działać, to zarobię jeszcze więcej)

Aha! Żeby nie było – pomysł nie jest nowy i nawet nie jest mój. Pierwszy raz spotkałam się z nim w okolicach 2001 roku w sklepie internetowym, z którym wtedy współpracowałam. I wtedy też bardzo mi się spodobał. Zawsze jak doradzam w sprawie budowania programu partnerskiego, to mówię o takich powiadomieniach. I tradycyjnie – szewc chodził bez butów ;)

W wolnych chwilach realizujemy wszystkie fajne pomysły w EscapeMagazine.pl. Niestety wygląda to tak, że dwie rzeczy zrobimy, a 10 następnych dopisujemy do listy. I tak właśnie można dążyć do doskonałości przez całe życie :)

Jeśli chcesz zarabiać na ebookach, zapisz się do mojego programu partnerskiego. Możesz w nim założyć własny sklep z ebookami!

Wpis opublikowano: 10.10.2007

Komentarze (7)

Jest jeszcze lepsza metoda: założyć nowy program partnerski, chwalić się nim na prawo i lewo, opowiadać o gazilionach PLN do zarobienia i nie podawać żadnych konkretów przez długie tygodnie… ;)

Krzysiek, z całym szacunkiem, ale wyśmiewasz coś, w czym, zdaje się sam uczestniczysz. Więc może nieco autorefleksji ;)

Wszystko się zgadza. Mój początkowy entuzjazm został zmarnowany przez organizatorów akcji. ;)

Należy bezwzględnie dać partnerowi wybór czy chce dostawać e-maile czy nie chce (nawet domyślnie opcja może być włączona). Chodzi o to, że partnerzy sprzedający dziennie kilka produktów mogą się wkurzać, że dostają tyle e-mailii ;-)

@Krzysztof, ale i tak będziesz to dalej promował. I tacy właśnie wszyscy jesteście – śmiejecie się, psioczycie poza protokołem na jakość, a i tak to promujecie i wciskacie ludziom coś, czego sami byście nie kupili. Ciekawy temat na osobną notkę.

@Damian, bardzo słuszna uwaga. Na razie nie mamy Partnerów, którzy sprzedają po kilka produktów dziennie, bo przytłaczająca większość zamówień jest z wyszukiwarki. Jedna zapiszę to sobie i jak zaobserwuję wzrost zamówień z PP, to wtedy dodamy taką opcję.

E tam, moje promowanie tego, o czym mówimy, sprowadziło się do jednego, umiarkowanie entuzjastycznego wpisu na blogu.

A czekam na to, bo jeśli produkty będą tam takie, jak sądzę, to do moich witryn internetowych będą pasować doskonale.

Jako partner popieram… Takie powiadomienia o naliczeniu prowizji bardzo motywują. A właśnie przed chwilą dostałem taki z Escape Magazine :) Zabieram się do promowania :P

Chcesz skomentować, ale nie widzisz formularza do komentowania? Spójrz na datę opublikowania wpisu. Jeśli minęło więcej niż pięć miesięcy, to formularz został wyłączony automatycznie. Jeśli minęło mniej niż pięć miesięcy, to oznacza, że komentowanie dla tego wpisu zostało od początku wyłączone.