<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Każdy to specjalista albo ekspert</title>
	<atom:link href="http://www.blog.shrew.pl/2007/11/26/kazdy-to-specjalista-albo-ekspert/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blog.shrew.pl/2007/11/26/kazdy-to-specjalista-albo-ekspert/</link>
	<description>Sklep internetowy od rewersu</description>
	<lastBuildDate>Fri, 24 Dec 2010 08:36:36 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: dReddi</title>
		<link>http://www.blog.shrew.pl/2007/11/26/kazdy-to-specjalista-albo-ekspert/#comment-11399</link>
		<dc:creator>dReddi</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Dec 2007 11:04:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.shrew.pl/2007/11/26/kazdy-to-specjalista-albo-ekspert/#comment-11399</guid>
		<description>Ja bym dopisal jescze jeden tytuł, znawca. To mniej niż specjalista i o wiele mniej niż ekspert, ale dużo osób może powiedzieć, że jest znawcą tematu, tego lub tamtego. Pozdr</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja bym dopisal jescze jeden tytuł, znawca. To mniej niż specjalista i o wiele mniej niż ekspert, ale dużo osób może powiedzieć, że jest znawcą tematu, tego lub tamtego. Pozdr</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wojciech Bogacz</title>
		<link>http://www.blog.shrew.pl/2007/11/26/kazdy-to-specjalista-albo-ekspert/#comment-10441</link>
		<dc:creator>Wojciech Bogacz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Dec 2007 23:26:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.shrew.pl/2007/11/26/kazdy-to-specjalista-albo-ekspert/#comment-10441</guid>
		<description>Ja na przykład w pewnych dziedzinach nazwałbym się conajmniej specjalistą (bo ekspert to jak dla mnie kolejny stopień wtajemniczenia po specjaliście) - jednak mogę tak powiedzieć ze względu na praktykę i doświadczenie w danej dziedzinie. I tyle.

Fakt - nie mam 17-tu lat, chociaż bloga prowadzę ;) Chyba muszę kiedyś zrobić większy użytek z tego doświadczenia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja na przykład w pewnych dziedzinach nazwałbym się conajmniej specjalistą (bo ekspert to jak dla mnie kolejny stopień wtajemniczenia po specjaliście) &#8211; jednak mogę tak powiedzieć ze względu na praktykę i doświadczenie w danej dziedzinie. I tyle.</p>
<p>Fakt &#8211; nie mam 17-tu lat, chociaż bloga prowadzę ;) Chyba muszę kiedyś zrobić większy użytek z tego doświadczenia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: magister</title>
		<link>http://www.blog.shrew.pl/2007/11/26/kazdy-to-specjalista-albo-ekspert/#comment-10371</link>
		<dc:creator>magister</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 03 Dec 2007 14:47:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.shrew.pl/2007/11/26/kazdy-to-specjalista-albo-ekspert/#comment-10371</guid>
		<description>Przeczytałem z zainteresowaniem! Faktycznie, parę razy się nad tym zastanawiałem, dlaczego w naszej &quot;kulturze biznesowej&quot; tak to już się utarło... Zacznę jednak od początku. Zazwyczaj w większych przedsiębiorstwach, kiedy przyjmujemy do pracy młodych ludzi, to z pewnym kluczem (i na prawdę nie chce wywoływać dyskusji, czy stanowisko jest dla pracownika czy pracownik dla stanowiska): nie masz skończonych studiów - toś jest referent, masz skończone - specjalista. I tylko tyle znaczy to słowo. W końcu jak ktoś się mozolił nad magisterką rok, to już co-nieco na ten temat chyba wie. Jasne - jeśli ktoś jest samoukiem, to pewnie mu ciężej wyczuć, kiedy ma już prawo do tego sformułowania. Ale, ale! Nie róbmy też z tego (w znaczeniu dla poziomu: specjalista) jakiejś wiedzy tajemnej - nie jeden doktor czy profesor tak się zna na jakiejś nowoczesnej dyscyplinie, której często uczy, jak i (albo gorzej) jego uczniowie. Inna rzecz z ekspertem. Tutaj na pewno liczą się Ci, co kilka latek już nad daną rzeczą posiedzieli i wiedzą na czym na prawdę polega.

Tyle moich przemyśleń ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przeczytałem z zainteresowaniem! Faktycznie, parę razy się nad tym zastanawiałem, dlaczego w naszej &#8222;kulturze biznesowej&#8221; tak to już się utarło&#8230; Zacznę jednak od początku. Zazwyczaj w większych przedsiębiorstwach, kiedy przyjmujemy do pracy młodych ludzi, to z pewnym kluczem (i na prawdę nie chce wywoływać dyskusji, czy stanowisko jest dla pracownika czy pracownik dla stanowiska): nie masz skończonych studiów &#8211; toś jest referent, masz skończone &#8211; specjalista. I tylko tyle znaczy to słowo. W końcu jak ktoś się mozolił nad magisterką rok, to już co-nieco na ten temat chyba wie. Jasne &#8211; jeśli ktoś jest samoukiem, to pewnie mu ciężej wyczuć, kiedy ma już prawo do tego sformułowania. Ale, ale! Nie róbmy też z tego (w znaczeniu dla poziomu: specjalista) jakiejś wiedzy tajemnej &#8211; nie jeden doktor czy profesor tak się zna na jakiejś nowoczesnej dyscyplinie, której często uczy, jak i (albo gorzej) jego uczniowie. Inna rzecz z ekspertem. Tutaj na pewno liczą się Ci, co kilka latek już nad daną rzeczą posiedzieli i wiedzą na czym na prawdę polega.</p>
<p>Tyle moich przemyśleń ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysztof Lis</title>
		<link>http://www.blog.shrew.pl/2007/11/26/kazdy-to-specjalista-albo-ekspert/#comment-10083</link>
		<dc:creator>Krzysztof Lis</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Nov 2007 07:51:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.shrew.pl/2007/11/26/kazdy-to-specjalista-albo-ekspert/#comment-10083</guid>
		<description>To ja już wolę tak o sobie nie pisać (dając szansę innym) i nie wstydzić się, że czegoś nie wiem albo nie umiem. Przynajmniej się nie stresuję.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To ja już wolę tak o sobie nie pisać (dając szansę innym) i nie wstydzić się, że czegoś nie wiem albo nie umiem. Przynajmniej się nie stresuję.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: pauluZ</title>
		<link>http://www.blog.shrew.pl/2007/11/26/kazdy-to-specjalista-albo-ekspert/#comment-10080</link>
		<dc:creator>pauluZ</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Nov 2007 07:27:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.shrew.pl/2007/11/26/kazdy-to-specjalista-albo-ekspert/#comment-10080</guid>
		<description>Moje przemyślenia:
Co do ostatniego zdania to uważam, że właśnie &quot;Ty się znasz&quot;. I także masz rację, że nie im jest dane nazywać siebie ekspert albo specjalista. (sam trochę wiem z własnego doświadczenia).
Co do ogólnego wydźwięku całego posta to przypuszczam że właśnie Twoje doświadczenia sprzed 5-6 lat dają Ci ogromną siłę spojrzenia na ten aspekt teraz ze znacznie szerszej perspektywy. Masz dzięki temu wielkie możliwości. Uważałbym tylko z tym stwierdzeniem &quot;wyrobił mi się _nawyk_ krytycznego spojrzenia&quot; - bo to z tymi _nawykami_ czasami można się naciąć:) Przylgną do nas a potem za nic nie chcą się odczepić. Więc krytyczne spojrzenie jest w porządku ale oby nie zbyt krytyczne.
A na koniec, moim zdaniem, nieco niezręcznie stwierdziłaś że &quot;Inaczej mówiąc każdy młody człowiek ...&quot; nigdy nie wyjeżdżał czy nie czytał książki rozwojowej....
Sam czasami jak coś przeczytam lubię sobie mówić że jestem znawcą tego tematu - a w domyśle odnoszę się tylko do tej jednej książki - mimo że stwierdzenie brzmi jakbym zjadł wszystkie rozumy:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moje przemyślenia:<br />
Co do ostatniego zdania to uważam, że właśnie &#8222;Ty się znasz&#8221;. I także masz rację, że nie im jest dane nazywać siebie ekspert albo specjalista. (sam trochę wiem z własnego doświadczenia).<br />
Co do ogólnego wydźwięku całego posta to przypuszczam że właśnie Twoje doświadczenia sprzed 5-6 lat dają Ci ogromną siłę spojrzenia na ten aspekt teraz ze znacznie szerszej perspektywy. Masz dzięki temu wielkie możliwości. Uważałbym tylko z tym stwierdzeniem &#8222;wyrobił mi się _nawyk_ krytycznego spojrzenia&#8221; &#8211; bo to z tymi _nawykami_ czasami można się naciąć:) Przylgną do nas a potem za nic nie chcą się odczepić. Więc krytyczne spojrzenie jest w porządku ale oby nie zbyt krytyczne.<br />
A na koniec, moim zdaniem, nieco niezręcznie stwierdziłaś że &#8222;Inaczej mówiąc każdy młody człowiek &#8230;&#8221; nigdy nie wyjeżdżał czy nie czytał książki rozwojowej&#8230;.<br />
Sam czasami jak coś przeczytam lubię sobie mówić że jestem znawcą tego tematu &#8211; a w domyśle odnoszę się tylko do tej jednej książki &#8211; mimo że stwierdzenie brzmi jakbym zjadł wszystkie rozumy:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: malyyy</title>
		<link>http://www.blog.shrew.pl/2007/11/26/kazdy-to-specjalista-albo-ekspert/#comment-10079</link>
		<dc:creator>malyyy</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Nov 2007 06:35:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.shrew.pl/2007/11/26/kazdy-to-specjalista-albo-ekspert/#comment-10079</guid>
		<description>Dla mnie to tylko tytuł na który nie zwracam uwagi. Niektórzy tak piszą bo ładniej wygląda przy nazwisku itp. 
Druga kwestia to głupi pęd młodych za najlepszą robotą , a żeby tam sie dostać no to trzeba sprawiać wrażenie osoby z pięcioletnim doświadczeniem już zaraz po studiach. Dla mnie to sie źle skończy bo dawno się skończył 8h dzień pracy , ale w niektórych wchodzimy w 16h /7dni w tygodniu i o wypalenie wtedy nie trudno.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dla mnie to tylko tytuł na który nie zwracam uwagi. Niektórzy tak piszą bo ładniej wygląda przy nazwisku itp.<br />
Druga kwestia to głupi pęd młodych za najlepszą robotą , a żeby tam sie dostać no to trzeba sprawiać wrażenie osoby z pięcioletnim doświadczeniem już zaraz po studiach. Dla mnie to sie źle skończy bo dawno się skończył 8h dzień pracy , ale w niektórych wchodzimy w 16h /7dni w tygodniu i o wypalenie wtedy nie trudno.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

