» Fajnie przeglądać sobie listę klientów w sklepie

5.12.2007 | kategoria: E-biznes

tematy: , , ,

Jak mam chwilę czasu, to sprawdzam, kto ostatnio potwierdził rejestrację w EscapeMagazine.pl. Potwierdzeń jest trochę (30-80 dziennie), ale ja nie o tym…

Otóż mam taką dziwną manię podniecania się domenami. Trochę to wyszło przy wpisie Nazwa domeny.

W wydawnictwie ebooków podniecam się domenami z adresów e-mail. Większość rzecz jasna stanowią darmowe skrzynki (swoją drogą – coraz więcej osób używa Gmaila), ale często trafiają się fajne okazy.

Okazy

Czy nie jest miło, jak okazuje się, że właśnie dziś zarejestrował się prodziekan pewnej politechniki, szefowa księgowości z największego banku i prezes znanej agencji PR-owskiej?

Używają do tego swoich firmowych e-maili, więc łatwo ich rozpoznać. Czasami, gdy w grę wchodzą prywatne maile, to takie osoby wyławiam po imieniu i nazwisku. Plotka głosi, że mam bardzo dobrą pamięć do osób i wydarzeń. I ja to potwierdzam, choć ideałem w tej kwestii też nie jestem.

Kiedy przeglądam listę klientów, to mam też miłe uczucie, że widzę tych ludzi – z imienia i nazwiska. Niektórych nieznajomych (nietypowych ;)) nawet mimowolnie zapamiętam.

Oczywiście, jeśli dziennie rejestruje się 50 tysięcy osób, to trudno to przeglądać, ale w okolicach setki dziennie, spokojnie można sobie przelecieć wzrokiem listę klientów.

Przykłady

Mało znane imię, znane nazwisko, sąsiad, koleżanka z roku, kolega z podstawówki, profesor z Twojej uczelni, kolega z pracy, dawny kolega z pracy, szef ulubionej knajpy, znajomy rodziców, dyrektor instytucji kulturalnej (i on nie wie, kim jesteś, ale Ty wiesz, że on jest Twoim klientem) itp.

Ileż to ciekawych informacji wpadnie w oko przy takim przewinięciu listy. Spróbujcie :)

Wpis opublikowano: 5.12.2007

Komentarze (3)

Czasami przeglądam swoje listy mailingowe i też znajduję ciekawe perełki: wykładowca z KUL, pracownik banku, znanej telewizji lub gazety, ktoś z urzędu patentowego a raz nawet trafił mi się prenumerator z ministerstwa.

Myślałaś nad pochwaleniem się na stronie głównej VIP-ami, rejestrującymi się na EscapeMagazine? Może warto byłoby, dla prestiżu, poprosić o kilka ciepłych słów, które umieściłabyś na stronie głównej.

Myślałam. O wielu, bardzo wielu rzeczach myślę.

Tylko w takich chwilach musisz sobie zadać pytanie czy i jaki jest sens pewnych działań. Czy zajmować się detalami, które nie mają wielkiego znaczenia, czy sprawami naprawdę ważnymi, które realnie wpływają na zmiany.

Czy działanie X sprawi, że interes będzie kręcił się jeszcze lepiej. A jeśli lepiej, to czy teraz, czy w przyszłości. Wobec tego, które działanie lepiej podjąć – na teraz czy na przyszłość?

I czy lepszy efekt będzie, jak zrobisz X teraz czy później – bo są takie działania z którymi warto poczekać.

Chcesz skomentować, ale nie widzisz formularza do komentowania? Spójrz na datę opublikowania wpisu. Jeśli minęło więcej niż pięć miesięcy, to formularz został wyłączony automatycznie. Jeśli minęło mniej niż pięć miesięcy, to oznacza, że komentowanie dla tego wpisu zostało od początku wyłączone.