Albo mnie nie lubi. Albo jedno i drugie.
Jest taki automacik (znaczy się bot), który tłumaczy słówka z polskiego na angielski. Inne automaciki mogą za nas policzyć, sprawdzić pogodę albo o czymś przypomnieć.
I ten od angielskiego mi podpadł (obrazek oglądamy od dołu do góry):

Dla porównania (żeby nie było, że wymyślam cuda) Dict.pl:

Znaczy, że trzeba trochę dopracować tego bota na Blipie, bo z innymi słowami też średnio sobie radzi.
Wpis opublikowano: 17.01.2008


Dzięki za spojrzenie, od dawna już go nie testowałem i być może coś zmieniło się w strukturze strony dict.pl – czego mój bot się jeszcze nie nauczył. ;-]
Do tłumaczenia to ja infobota używam, czasem mi się niestety z blipem myli, bo oba mam jako kontakty na GG dla wygody wpisane. :)
[...] bardzo słusznie zauważyła Patrycja Kierzkowska – bot angielski nie do końca poprawnie radził sobie z… językiem angielskim. Po kilku [...]
To musi być jakiś niedobry robot alkoholik ;)
Szczerze mówiąc to widzę, że nasz Infobot też nie wiedział jak jest „ryjówka” po angielsku. Natomiast z „jędzą” i „złośnicą” poradził sobie bez problemu. Pozdrawiam.