» Jak pisać dobre newslettery?

12.02.2008 | kategoria: E-biznes

tematy: , ,

Chciałam napisać ładną notkę na temat pisania skutecznych, wspaniałych, cudownych, relacyjnych, wciągających, hipnotyzujących, dochodowych newsletterów. ;)

Ale…

Pisałam o tym w książce, więc najprościej będzie, jak podam adres do rozdziału piątego pt. Jak pisać dobre newslettery?

Wpis opublikowano: 12.02.2008

Komentarze (9)

Wyprzedzając pytanie: Nie wiem, kiedy książka będzie ponownie w sprzedaży. Na stronie wydawcy można zostawić przy książce adres e-mail i automat poinformuje, gdy będzie dostępna.

Skoro to bestseller to na pewno zrobią dodruk

Trwa to już dobry tydzień, ale wierzę, że wiedzą, co robią. :)

No to ja się cieszę, że kupiłem wcześniej :) Tylko muszę się zebrać do czytania teraz – z pewnością jednak napiszę krótką niezwykle subiektywną recenzję – reklama przecież musi być ;)

Dowiedziałam się, że powinna być dostępna pod koniec… przyszłego tygodnia.

Jest już. Ciekawe, kiedy skończy się nakład. :)

Tydzień temu zamówiłem, wczoraj dotarła. ;) Pierwsze wrażenie – sądziłem, że będzie grubsza. Ale wiem, że shrew zwykle idzie na jakość, nie na ilość, więc na stercie książek oczekujących na przeczytanie ta pozycja znalazła się niemal na szczycie. ;)

Trochę późno – książkę czytałem już jakiś czas temu – ale dodam coś od siebie. Pozycja jest ciekawa, ale… to już było. Wydaje mi się, że większość tematów jest po prostu przepisana z bloga. Czyta się to naprawdę fajnie, ale raczej komuś kto już sie zapoznał z blogiem nie przyniesie nowych informacji. I nie podoba mi się jeszcze jedna rzecz. Czy wszystkie osoby, które piszą o e-commerce muszą 90% stron poświęcać autoresponderom. Czy nie ma innych ciekawych tematów. Wiem, że newslettery, autorespondery itp. to użyteczne narzędzia, ale bez przesady…

Tak, niektóre treści pokrywają się z blogowymi, co widać, gdy zajrzy się do spisu treści na stronie wydawcy.

Moim celem było dotarcie do osób, które nie trafiły na ten blog. Z tego też powodu nie zostało to wydane w formie ebooka, bo okazję do zapoznania się z treściami miałyby osoby z branży, które:
a) korzystają z wyszukiwarki,
b) orientują się w temacie,
c) znają te treści z bloga.

Z listów, które otrzymuję widzę, że udało mi się dotrzeć z książką do osób, które myślą o założeniu sklepu, albo już go mają i nie wiedzą, co z tym dalej zrobić albo mają jakąś stronę firmową i nie wiedzą, jak ożywić relacje z internautami.

Dlaczego tyle miejsca poświęcona jest jednemu tematowi? No cóż… to podstawowe narzędzie, które można wykorzystać przy budowaniu relacji. Kusiło mnie, żeby napisać o wiele innych rzeczach, ale uświadomiłam sobie, że nie mogę napisać o wszystkim i to w takim zakresie, jak bym chciała. Ba, nie mogę napisać też o tym, co chcę w takim zakresie jak bym chciała.

Duży problem to proces wydawniczy, który jest okrutny – od momentu napisania, do wydania minęło pół roku. Dla mnie to bardzo dużo, bo to 6 miesięcy nowych wyzwań, doświadczeń, projektów. Nowi ludzie, nowe spojrzenia, nowe fakty.

Człowiek uczy się całe życie, ja nie uważam się za specjalistę i otwarcie mówię, że nie wiem wszystkiego i nie mam żadnego patentu na cokolwiek. I że nadal czekam na wyzwanie życia, które postawi mnie przez zupełnie nowym, nieznanym zjawiskiem, z którym będę walczyć jak He-Man ;)

Dlatego książkę traktuję jako małą wizytówkę i zaproszenie do dalszych spotkań na bieżąco, na blogu.

Jest wiele ciekawych tematów, które chciałabym poruszyć na blogu. W brudnopisie bloga, w chwili obecnej mam… 91 tekstów (skrawki myśli, hasłowe tematy, problemy, refleksje, fascynacje, pomysły). Nie o wszystkim chcę pisać teraz, bo konkurencja nie śpi, tylko tu zagląda ;) Pewne rzeczy też chcę najpierw przetestować u siebie, potem dopiero o nich napisać.

Mnóstwo fajnych rzeczy, które tu będą. Książka to taki mały smaczek i zachęta, żeby zostać tu dłużej śledzić na bieżąco.

Chcesz skomentować, ale nie widzisz formularza do komentowania? Spójrz na datę opublikowania wpisu. Jeśli minęło więcej niż pięć miesięcy, to formularz został wyłączony automatycznie. Jeśli minęło mniej niż pięć miesięcy, to oznacza, że komentowanie dla tego wpisu zostało od początku wyłączone.