» Profeo.pl straszy

27.05.2008 | kategoria: E-biznes, Internet

tematy: ,

poczta polska

Czy straszenie to dobry sposób na zmuszenie ludzi do podjęcia działania? Być może.

Dostałam maila z automatu, prawdopodobnie dlatego, że nie wypełniłam wszystkich pól w swoim profilu.

profeo

Brzmi całkiem sensownie, jestem pod wrażeniem wymyślonej historyjki, która wydaje mi się, że może być skuteczna.

Jednak biorę pod uwagę inne kwestie:

a) Nawigacja tego serwisu jest dla mnie naprawdę trudna i niezrozumiała. Może jestem za głupia. Właściwie taka możliwość też istnieje i świadomie biorę ją pod uwagę. Po kilku próbach po prostu dałam sobie spokój.

b) Wystarczy wejść na GoldenLine.pl, a później na Profeo.pl – różnicę widać gołym okiem. GL żyje, Profeo nie ma żadnego pomysłu, żeby przyciągnąć ludzi, a ludzie, którzy już tam są zdecydowanie bardziej wolą się lansować na GL.

W związku z powyższym nie widzę sensu przebijania się przez umierający serwis w celu dodania swoich licznych doświadczeń dla potencjalnego klienta. Nie jest to dla mnie czynność łatwa, a poza tym ten klient prędzej znajdzie mnie na Golden Line. Po prostu.

Więc zamiast straszyć albo prosić o uzupełnienie danych, może lepiej pomyśleć nad kierunkiem serwisu. Jeśli ludzie braliby Profeo poważnie, to – w mojej ocenie – chętnie uzupełnialiby swoje profile i dyskutowali. Tymczasem odnoszę wrażenie, że poważnie bierze się właśnie Golden Line i tam lansuje, a na Profeo jest się, żeby być – bo to przecież nie zaszkodzi założyć konto.

Skojarzyło mi się trochę z Allegro i eBay. W tym pierwszym można coś sprzedać, w drugim już gorzej.

Wpis opublikowano: 27.05.2008

Komentarze (12)

Ale w ebayu mozna przynajmniej kupowac rzeczy z zagranicy i to jest jego tzw. przewaga konkurencyjna. Niestety wiec nawet takie porownanie sie nie sprawdza :-(. A szkoda, bo ogolnie ekipa profeo jest sympatyczna i widac, ze maja ludzie pasje. Moze kiedys to doszlifuja.

A wiesz, mnie taki sam mail nawet skłonił do doklepania kilku rzeczy „na odwal się”, wgrania jakiegoś CV, które się walało po HDD i… zapomnienia o Profeo ;)

Niby we mnie też ten serwis nie wzbudza nadziei na wypromowanie się, stąd w „kilku słowach” to pojechałem sobie po fantazji, a loguję się tam średnio raz na miesiąc…

Z drugiej strony chyba tak do końca nie umierają, patrząc na liczbę ofert pracy – może to my nie mamy racji, a oni jednak się trzymają? ;)

Też dostałem tego maila.

Tylko nie lubię, jak ktoś mnie robi w balona. Ta wymyślona historyjka nie ma nic wspólnego z rzeczywistością i jest tylko tanim zabiegiem marketingowym. Nie ma nawet pozorów wiarygodności. Dla mnie oznacza to, że Profeo nie ma niczego konkretnego do zaoferowania i dlatego posiłkuje się takimi zabiegami.

Biorąc pod uwagę „tfórczość”, przesyłaną nam przy takich okazajch przez urzędy państwowe (do … dni, zgodnie z par….ust… co jest zagrożone…wzywa się…) – Profeo zachowało się bardzo kulturalnie… A Golden Line jest bardziej na luzie – dyskutuję tam czasem o kotach ;-)

Też dostałem tego maila bo nie usupełniłem swoich danych. Dla mnie nie ma w nim nic zdrożnego. Takie same maile dostaję od Goldenlina i od Naszej-Klasy. O co tyle hałasu? A na Profeo zaglądam rzadziej niż na Goldenlina bo mam tam mniej znajomych.

@brother52, chętnie zapoznam się z takimi mailami z GoldenLine i Naszej Klasy. Podeślij linki do screenów.

@brother52: Też dostaję informacje z N-K i GL, ale maila z ukrytymi pogróżkami (klient …właśnie zaprosił do współpracy twojego konkurenta) jeszcze nie dostałem. Wybacz, ale to bardzo tani chwyt ‘marketingowy’ to straszenie konkurencją i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością na Profeo.

Dziś przyszło jeszcze coś innego:

Czy wiesz, jaki potencjał tkwi w Twoich kontaktach? Czy wiesz, jak w dyskretny sposób podkreślić swój profesjonalizm?

PROFEO przygotowało specjalnie dla Ciebie darmowy poradnik skutecznego networkingu. Zainwestuj krótką chwilę, by uzupełnić swój profil, a dostęp do poradnika otrzymasz jeszcze dzisiaj e-mailem.

Twoja kariera jest dla nas ważna! A uzupełniony profil pomoże Ci także w pełni wykorzystać możliwości PROFEO. Zainwestuj w siebie.

Wygląda na to, że Profeo postanowiło zamęczyć swoich użytkowników. Oto dzisiejszy list:

Witaj Patrycja!
Poszerz swoją wiedzę w dziedzinach, które Cię interesują! PROFEO przygotowało specjalnie dla Ciebie darmowy raport.

Dowiedz się, jak podczas każdej biznesowej rozmowy skuteczniej zaangażować współpracownika, klienta, kolegę z pracy lub szefa w rozmowę z Tobą oraz w atrakcyjny sposób zaprezentować Twoje pomysły i propozycje.

Przeczytaj raport: „I Ty przekonasz innych z uśmiechem – niedoceniane prawa perswazji”

Zainwestuj teraz krótką chwilę, aby uzupełnić swój profil, a dostęp do raportu otrzymasz jeszcze dzisiaj.

Twój rozwój jest dla nas ważny! A uzupełniony profil pomoże Ci w pełni wykorzystać możliwości PROFEO. Zainwestuj w siebie.

ludzie… wy naprawdę jesteście naiwni!!!
profeo to ściema, chcą żebyście uzupelnili profil, aby w pelni wykorzystać wasze dane do wlasnych celow, ja się już o tym przekonalam. czy ktoś zastanawial się może dlaczego usunięcie konta jest nie możliwe, tylko oni to mogą zrobić, to rodzaj obezwlasnowolnienia!!!albo czy ktoś sprawdzal te osoby, które to niby są już tam od dawna zalogowane???
zastanówcie się…

A mnie to wygląda na natarczywą reklamę konkurencyjnego portalu Golden Line.
Historyjka faktycznie niezbyt pociągająca. Takie listy są mało ciekawe, wręcz nieprzyjemne i raczej niepotrzebne, jednak, zeby tak od razu zamiast krytyki i może jakichś propozycji, promować inny portal???:/

@Małgorzata,

1. W jaki sposób miałabym opisać powyższą sytuację, abyś nie uznała tego za reklamę GL? Śmiało opisz powyższą historyjkę w sposób, który w Twojej ocenie, będzie pozbawiony rzekomej reklamy GL.

2. Odsyłam do manifestu (link po prawej stronie), gdzie w skrócie opisałam zasady, jakie panują na moim blogu.

3. Polecam również nie oceniać autora bloga po jednym wpisie, a zapoznać się choć trochę z innymi tekstami.

Chcesz skomentować, ale nie widzisz formularza do komentowania? Spójrz na datę opublikowania wpisu. Jeśli minęło więcej niż pięć miesięcy, to formularz został wyłączony automatycznie. Jeśli minęło mniej niż pięć miesięcy, to oznacza, że komentowanie dla tego wpisu zostało od początku wyłączone.