» Aukcjoner.net przypomina o swoim istnieniu
7.06.2008 | kategoria: E-biznes
tematy: autoresponder, relacje z klientem, sklep internetowy

Dawno temu pisząc artykuł o aukcyjnych snajperach, zarejestrowałam się w Aukcjoner.net.
I kilka dni temu otrzymałam taki oto mail:
Bez krytyki
Nie będę czepiać się, że mówią do mnie w rodzaju męskim, bo nie jest to dla mnie nowość i zdążyłam przywyknąć.
Nie będę czepiać się wykonania, choć powiem, że brakuje mi w treści krótkiego przypomnienia, czym jest Aukcjoner.
Nie będę też czepiać się, że po kliknięciu w link do wypisania, proszą mnie o zalogowanie.
Chwalę!
Pochwalę sam pomysł przypomnienia.
Z takich rozwiązań najczęściej korzystają… fora dyskusyjne, które w przypadku odnotowania braku aktywności ze strony użytkownika, wysyłają informację o ogólnym schemacie: „Na forum jest fajnie, dużo się dzieje, a Ty nie logujesz się od trzech miesięcy”. Rzecz jasna komunikaty te są mniej lub bardziej zachęcające. Czasami jest to jedno zdanie, czasami lista najnowszych postów.
Jak to przełożyć na sklep internetowy?
Na przykład, jeśli odnotujemy, że klient nie logował się, możemy mu wysłać jakiś prezent i przypomnienie o naszym istnieniu. Pojawia się jednak problem, bo choć klient nie logował się, to mógł np. robić zakupy korzystając z opcji „zamówienie jednorazowe” (jeśli taką posiadamy).
Inny przykład zastosowania mechanizmu przypomnienia, to wysłanie prośby o skomentowanie towaru, który klient zakupił. Oczywiście trzeba mu przypomnieć, co to był za towar.
Jeszcze inny przykład – klient dawno u nas nie kupował, a w katalogu pojawiła się nowa książkę autora, którego zamówił u nas ostatnio.
Komunikaty nie powinny być ani nachalne, ani błagające użytkownika o wejście na naszą stronę. Starajmy się, żeby były raczej informacyjne, ale też z ludzką twarzą, czyli podpisane danymi pracownika sklepu i bez żadnych oznak, że jest to wiadomość wysyłana automatycznie.
Pomysłów na wykorzystanie pzrzypomnienia jest całe mnóstwo.
Wpis opublikowano: 7.06.2008


