» Szukam wspólnika do e-biznesu
15.08.2008 | kategoria: E-biznes

[ ogłoszenie nieaktualne]
[ ogłoszenie nieaktualne]
[ ogłoszenie nieaktualne]
Szukam szefa projektu, dyrektora generalnego – czy jak to tam nazwać.
W każdym razie kogoś, kto ma czas, wiedzę i ochotę na posiadanie dochodowego e-biznesu.
Projekt nazywa się Apeiron Magazine.
Dlaczego Apeiron Magazine jest lepszy niż start-upy?
Jako właściciel potencjalnemu wspólnikowi daję rozpoznawalną markę Apeiron Magazine z bazą autorów i użytkowników (Czytelników), czyli to, czego nie ma 99,9% start-upów.
Apeiron istnieje od 2004 roku i nie przynosi żadnych dochodów. I to nie jest żadna tajemnica. :) Jego powstanie nie miało żadnego celu biznesowego, a jedynie hobbystyczny.
W chwili obecnej jest to mój jedyny projekt, który nie przynosi dochodów, ale zdaję sobie sprawę, że ten stan rzeczy wynika tylko i wyłącznie z braku czasu.
Apeiron jest na tyle rozpoznawalny, że firmy, autorzy, wydawcy sami się do nas zgłaszają z ciekawymi propozycjami. Nie ma jednak osoby, która koordynowałaby to wszystko od strony marketingowej.
Wspólnik to skarb
Z uwagi na ograniczony czas nie jestem w stanie robić wszystkiego samodzielnie. Gdyby było inaczej, to dziś nie szukałabym przecież wspólnika. :)
Dlatego poszukuję wspólnika, którego czas, zaangażowanie i zacięcie marketingowe w połączeniu z moim doświadczeniem w e-biznesie i pomysłami sprawi, że będziemy fajnie się bawić i zarabiać pieniądze.
Jeśli więc chcesz wejść „na gotowe” i rozwijać oraz zarządzać ugruntowanym projektem, daj znać.
Podział 50 na 50
Jeśli chodzi o finanse, to oferuję 50 na 50. Celowo nie przewiduję modelu wynagrodzenia w postaci pensji.
Osobiście uważam, że jeśli ktoś otrzymuje na wejściu połowę udziałów w projekcie, który istnieje od lat i jest znany, będzie bardziej angażował się w jego rozwój niż gdyby miał rozkręcać biznes swojemu pracodawcy i mieć z tego tylko pensję.
Uwagi końcowe
Oferty proszę zgłaszać tylko i wyłącznie e-mailem: poczta małpa shrew peel.
Odpowiadam na każde zgłoszenie, dlatego proszę, aby zgłaszały się tylko osoby, które są zdecydowane. Jeśli na tym etapie masz wątpliwości – nie zgłaszaj się. Cel jest jasny i oczekuję, że osoby, które do mnie napiszą, chcą podjąć się poważnej, e-biznesowej pracy.
To nie jest zabawa, tylko normalny biznes. Z wybraną osobą zostanie podpisana umowa i dopiero wtedy przystąpimy do współpracy.
Patrycja Kierzkowska
[ ogłoszenie nieaktualne]
[ ogłoszenie nieaktualne]
[ ogłoszenie nieaktualne]
Wpis opublikowano: 15.08.2008


Już się coś rozwiązało Pani Patrycjo?
Pzdr,
nocny_stroz
Częściowo tak.