» Typ z umiejętnościami, czy typ zmotywowany

7.11.2008 | kategoria: E-biznes

tematy:

motywacja

Czy zatrudniać ludzi z umiejętnościami, ale niezmotywowanych, czy ludzi bez umiejętności, ale zmotywowanych?

Ideałem jest, gdy trafia się człowiek z umiejętnościami, który ma także w sobie potencjał automotywacji.

W praktyce najczęściej jest tak, że albo ma umiejętności i trzeba go motywować, albo nie ma umiejętności, ale nie trzeba go motywować.

Z punktu widzenia szybkich korzyści opłaca się wziąć tego, który ma umiejętności, bo wtedy od razu weźmie się do pracy i wygeneruje zyski dla firmy.

Z punktu widzenia inwestycji w przyszłość opłaca się brać tego, który nie posiada umiejętności (lub posiada je w niewielkim wymiarze), ale ma charakter, który sprzyja automotywacji. W ten sposób – przynajmniej teoretycznie – mamy szansę, że z upływem czasu będzie to pracownik idealny.

Oczywiście, każdy kiedyś się męczy i nawet typ zmotywowany, w pewnym momencie może mieć kryzys. Różnica polega na tym, że zmotywowany prawdopodobnie nie będzie potrzebował naszego wsparcia, ponieważ sam potrafi sobie radzić z brakiem motywacji.

Ważnym aspektem może być także rozdzielenie ludzi na odpowiednie stanowiska, a więc na pewne stanowiska możemy potrzebować pewnego typu ludzi, a inne już nie.

W praktyce nie musi to być wcale dobre rozwiązanie, bo na każdym stanowisku musi być efektywność. Jeśli więc założymy, że np. dyrektor musi być typem zmotywowanym, a pakujący paczki w sklepie już nie, to nie bądźmy zdziwieni, że realizacja zamówień trwa długo i sklep traci klientów.

A więc pytanie brzmi, czy stawiać na umiejętności, czy na predyspozycje charakteru?

Komentarze są do Waszej dyspozycji.

Patrycja Kierzkowska

Wpis opublikowano: 7.11.2008

Komentarze (12)

A jeśli ma motywację do zdobywania umiejętności i w momencie ich zdobycia ją traci? :-)

A najwięcej zabawy i łez dostarcza czytanie kodu źródłowego napisanego przez tych „zmotywowanych” programistów ;)

A o jakiej pracy mówimy? O mechaniku samochodowym, czy o marketingowcu? Jest wiele zawodów, w których wiedzy i umiejętności a także formalnego wykształcenia nie da się zastąpić samą motywacją do pracy i dokształcania się.

A które Święta są lepsze Bożego Narodzenia czy Wielkanocne?

Wypowiadam się tu pierwszy raz, więc witam wszystkich!

Zależy od zakresu obowiązków – jeśli robi coś usystematyzowanego, to umiejętności – zmotywować można go poprzez pokazanie, że osiągając dobre wyniki w pracy osiągnie swoje cele życiowe. Później od czasu do czasu trzeba przypomnieć dlaczego pracuje dobrze i dlaczego powinien jeszcze lepiej :)

Jeśli coś nietypowego, coś innowacyjnego to tak naprawdę nie ma osoby, która ma już takie umiejętności… tutaj więc trzeba być zmotywowanym, aby mimo niepowodzeń też działać… a umiejętności przyjdą wraz z działaniem.

Pozdrawiam,
Orest

No wlasnie ja bym zatrudnil zmotywowanego marketingowca i zdolnego programiste, ktory nawet jak cos tam ‘klepnie od niechcenia’ to bedzie to duzo lepsze niz poczatkujacego.

Z praktyki – opłaca się współpracować z ludźmi młodymi, którym „się chce” niż z pseudo-wymiataczami zblazowanymi częstokroć swoją pracą. Co nie oznacza, że owi nie mogą także stać się w firmie gwiazdami – czyli wszystko sprowadza sie do osobowości. Nic odkrywczego…

Wielu zatrudnia głównie młodych, bo można im mniej płacić ;-)

Bartłomiej:
:)

Pytanie, czy za mniejszą zapłatą idzie wymagana przez pracodawcę jakość?

Pozdrawiam,
Orest

@Bartłomiej Dymiecki
rzeczywiście, młodym można mniej płacić niż doświadczonym pracownikom. Jednak jest to uzasadnione ekonomiczne. Niestety, największy entuzjazm i wiedza akademicka nie zastąpia doświadczenia.
W ubiegłym roku przeprowadziliśmy kilkanaście takich rozmów przy tworzeniu zespołu. Niestety 80% kandydatów uważało że samo posiadanie dokumentu uczelni upoważnia ich do stosowania „rynkowych” wymagań dotyczących wynagrodzenia i dodatkowych opcji.
Udało nam się jednak stworzyć nowy 3 osobowy zespół ludzi którzy w pierwszym miesiącu próbnym zadowoliły się niższymi stawkami, i mogły udowodnić swoje umiejętności oraz potencjał.
Nie każdy pracodawca który oferuje na początek stawki niższe niż doświadczonym pracownikom chce wykorzystać ich ekonomicznie. Często chodzi o zachowanie rónowagi, pomiędzy umiejętnościami nowego, a potrzebami firmy.

@Bartłomiej
wydaje mi się że wtedy należy pokazać się od najlepszej strony i pokazać jaknajwiększą wydajność, operatywność, oraz chęć pracy w zespole którego zostało się członkiem.

Wtedy jest szansa że na podwyżkę nie trzeba będzie długo czekać.

Widziałem już efekty pracy „młodych, zmotywowanych, z zerową pokorą” – masakra. Najlepszy jest ten, który dąży do rozwoju, bez względu na etap na którym jest teraz, i wie gdzie jest oraz dokąd zmierza. Polecam zatrudniać i współpracować w biznesie z takimi ludźmi – sama przyjemność.

Tak jak napisałaś, najlepiej, by była to osoba doświadczona i zmotywowana, ale o takie niestety trudno. Inna sprawa, że ten, kto nie posiada doświadczenia, często ma nie tylko motywację, ale swego rodzaju iskrę do pracy. Motywacja może cechować prawie każdego, kto potrzebuje pracy i poważnie podchodzi do realizacji zadań, natomiast czasami wśród „świeżynek” zdarzają się osoby, w których widzi się prawdziwy potencjał (intelektualny, czy związany z wymaganymi umiejętnościami na danym stanowsku)i które – jeśli dobrze się nimi pokieruje – doświadczenie zdobędą dużo szybciej niż ktoś bez tej pasji. Myślę, że to też ważne: czy dana osoba jest faktycznie zainteresowana branżą, czy ją to kręci, bo jeśli nie, to i motywacja może się szybko wyczerpać. Pozdrawiam.

Chcesz skomentować, ale nie widzisz formularza do komentowania? Spójrz na datę opublikowania wpisu. Jeśli minęło więcej niż pięć miesięcy, to formularz został wyłączony automatycznie. Jeśli minęło mniej niż pięć miesięcy, to oznacza, że komentowanie dla tego wpisu zostało od początku wyłączone.