» Escape zostało sprzedane i inne takie…

9.01.2009 | kategoria: E-biznes

tematy: , ,

cyftowo

Od sierpnia 2005, czyli od czasu, gdy pisze tego bloga, nieustannie przewijało się hasło: „Jak tylko skończę moje pięcioletnie dzienne magisterskie, to…”. No więc w lipcu 2008 skończyłam i…

… trochę w życiu prywatnym oraz zawodowym zmieniło się. Więc o tych najważniejszych zawodowych:

1 listopada 2008 ruszyła firma o nazwie Wybuchowa.pl.

1 stycznia 2009 firma Wybuchowa.pl przejęła od dotychczasowego właściciela (tj. od ESC Poland sp. z o.o.) wydawnictwo Escape Magazine.

Dzięki nowemu właścicielowi (czyli firmie Wybuchowa.pl) wydawnictwo obecnie poddawane jest gruntownym zmianom – zaczynając od szaty, poprzez program partnerski, kończąc na całej strukturze zarządzania. Poza tym wydawnictwo zmieniło nazwę na EscapeMagazine.pl.

Wybuchowa.pl pracuje także nad czymś, co nazywa się Zantes.pl i tylko kilka osób wie, cóż to takiego będzie. Wierzymy, że będzie to nowy wymiar i nowa jakość tego, co już jest obecnie na rynku.

Firma Wybuchowa.pl ma jeszcze sporo pomysłów do zrealizowania, ale na razie skupiamy się na dwóch wyżej wymienionych.

Patrycja Kierzkowska

Wpis opublikowano: 9.01.2009

Komentarze (10)

Jak zwykle tajemniczo :)

No, to zesmy sie dowiedzieli mnostwa rzeczy… :-) Takiego tekstu o tym „Zantes” to u wszystkich bym sie mogl spodziewac, ale nie u Ciebie…

A to Escape to za ile milionow poszlo, ze tak z ciekawosci zapytam? Bo to chyba od Cebulskiego?

Jak zwykle tajemniczo czyli trzeba poczekać.

Boję się jednak pomyśleć co nasza Shrew zrobi jak będzie mieć aż tyle wolnego czasu ! Studiując mogła nieźle namieszać a teraz ?

W każdym razie życzę Ci Patrycjo, żeby wypaliło (zwłaszcza wybuchowa ;)).

@Bartek, obiecuję, że jak już ruszy beta, to dowiesz się pierwszy. :)

@M, Zantes to trochę spełnienie moich marzeń, więc wolę za dużo nie mówić, póki jeszcze nie działa.

Zakup Escape nie był od Cebulskiego, tylko od ESC Poland sp. z o.o. Ta firma była (od października 2005 do końca grudnia 2008) inkubatorem dla Escape.

Przy czym ten inkubator niczego nie sponsorował, bo nie było takiej potrzeby. Zajmował się tylko formalnymi stronami prowadzenia biznesu, czyli np. przybijaniem pieczątek na umowach, wystawianiem faktur itp.

@Wojtek, z tym czasem to może być różnie, bo mam już swoje lata i powoli trzeba też myśleć o poTomkach. ;)

No to robienie poTomków rzeczywiście może zająć sporo czasu ;)

@Michał, samo „zrobienie” poTomków (jak to nazwałeś ;)), to dość banalna czynność, która nie wymaga dużych nakładów czasowych.

Miałam raczej na myśli dalsze konsekwencje tych poczynań, a więc czasochłonne wychowanie, utrzymanie i związaną z tym odpowiedzialność. Z tego też względu nie uważam, aby był to jakiś super temat do żartów. EOT. :)

Oczywiście żartowałem z tym czasem na poTomków, choć zgadzam się jednocześnie z Tobą że to poważna sprawa i nie temat do żartów (wychowanie, utrzymanie itd)

Dzis na GLOWNEJ stronie portalu Onet.pl reklama artykulu – wywiadu: polski Bill Gates, jeden z najbogatszych mlodych Polakow, Kamil Cebulski – rozmowa z multimilionerem.

Znaczy, ze drugi najbogatszy mlody Polak to Kapelak. Shrew, jezdzisz juz na uczelnie czerwonym Ferrari Scuderia? Czy wolisz Lambo?

PS. Tak, jestem zawistny…

@Mark i po co te złośliwości. Przecież i tak wiem, że masz na imię Elżbieta (ewentualnie Tomek), a nazwisko na literę B i wcale nie jesteś anonimowy. :)

I żeby nie było, że uchylam się od odpowiedzi: w ogóle nie jeżdżę, bo nie mam prawa jazdy. (wyprzedzając ew. pytanie – nie mam, bo jakoś nie było czasu i okazji, aby pójść na kurs). A tym bardziej nie jeżdżę na uczelnię, bo – jak wspomniałam powyżej w notce – studia już skończyłam.

Faktycznie, nie masz nic wspolnego z tamtym „milionerowym” pajacowaniem. Szczerze przepraszam.

Chcesz skomentować, ale nie widzisz formularza do komentowania? Spójrz na datę opublikowania wpisu. Jeśli minęło więcej niż pięć miesięcy, to formularz został wyłączony automatycznie. Jeśli minęło mniej niż pięć miesięcy, to oznacza, że komentowanie dla tego wpisu zostało od początku wyłączone.