» Porównywarki po mojemu
7.04.2009 | kategoria: E-biznes, Wybrańcy Narodu
tematy: obsługa klienta, sklep internetowy
Ostatnio w blogosferze tzw. e-biznesowej, pojawiły się wpisy na temat porównywarek. Jako że nie lubię robić wpisów typu news z newsa, to postaram się tylko uzupełnić o własną opinię.
Mój stosunek do porównywarek jest mało optymistyczny. Otóż nie uważam, aby model walki cenowej służył biznesowi w takim ujęciu, jaki ja uważam za najlepszy.
Mnie osobiście interesuje biznes nastawiony na jakość obsługi klienta i dobry towar wraz z natychmiastową dostępnością. W konsekwencji przekłada się to na prestiż, markę i lojalność. W duży uproszczeniu całego procesu, rzecz jasna.
W zwiÄ…zku z tym z satysfakcjÄ… (wiem, to nieÅ‚adnie) patrzÄ™ na upadajÄ…ce sklepy, które obniżaÅ‚y marżę, aby mieć konkurencyjnÄ… ofertÄ™. Tylko że, jak wspominaÅ‚am przy okazji wpisu o Naszej Klasie, ludzie chcieliby, aby wszyscy wszystko rozdawali za darmo. Dlatego też sklep z marżą 0,05% ;) i tak bÄ™dzie droższy, bo zawsze ktoÅ› bÄ™dzie taÅ„szy (marża 0,005% ;)). DokÅ‚adnie tak samo w życiu – zawsze bÄ™dzie ktoÅ› piÄ™kniejszy, wyższy, mÄ…drzejszy, bogatszy itp.
Więc zamiast bawić się w taką dziecinadę, która do niczego nie prowadzi, lepiej zmienić założenia biznesowe.
W mojej ocenie porównywarki należy traktować – jeÅ›li już – to tylko i wyłącznie jako źródÅ‚o pokazania siÄ™ (tzn. swojego logo). I nic wiÄ™cej. Jakakolwiek walka cenowa nie ma żadnego sensu, bo nie buduje lojalnoÅ›ci. Do takich wniosków już dawno doszÅ‚y np. dzienniki, które w – czasami żenujÄ…cej – wojnie na dodatki walczyÅ‚y o zyski tu i teraz, a nie o stabilny, staÅ‚y wzrost, prestiż, autorytet i lojalność Czytelnika.
Porównywarki to taki hipermarket dla emerytów tzn. przychodzą tam ludzie, dla których kupienie produktu za złotówkę taniej jest ważniejsze niż bezpieczeństwo, dostępność towaru, sprawdzony personel, profesjonalne doradztwo itp.
Na drugim biegunie mamy np. market Piotr i Paweł, który ma wyższe ceny, ale kupuje się w nim niezwykle przyjemnie, bezpiecznie, z kulturalną obsługą, w towarzystwie w miarę kulturalnych ludzi wokół. I wiecie co? W Piotrze i Pawle zawsze jest dużo ludzi.
Patrycja Kierzkowska


Jest jakaś korelacja między kulturalną obsługą i kulturalną klientelą w Piotrze i Pawle czy kulturalna klientela bierze się z wyższych cen? Just curious.
[...] ruiz: wrzuciÅ‚ link na Flakera przez stronÄ™ www przed chwilÄ… Good point. W porównywarce obsÅ‚ugi klienta nie porównasz. blog.shrew.pl/…9/04/07/porownywarki-po-m… [...]
Moje wnioski odnoÅ›nie porównywarek cen sÄ… podobne – chociaż tutaj głównie z punktu widzenia sprzedawcy. Ani z tego pożytku w sensie zysku ani ruchu na stronie a fakturÄ™ trzeba opÅ‚acić.
Tutaj jedynie pozostaje kwestia pokazania się i tyle. Nie zamierzam walczyć cenowo bo to nie ma sensu. Są inne sposoby.
@ruiz, w mojej ocenie jedno i drugie, choć należałoby ustalić początek. W mojej ocenie początkiem nie były wyższe ceny, ale zaproponowany wyższy standard obsługi, towaru czy samego wyglądu sklepu, dzięki któremu można ustalić wyższe ceny.
Jeśli byłoby odwrotnie (tzn. wysoka cena, jakość taka, jak wszędzie), to klient poszedłby tam, gdzie taniej, bo jeśli nie widać różnicy, to po co przepłacać? Dlatego właśnie skorzysta z porównywarki.
Dlaczego ma kupować drożej w sklepie, gdzie obsługa pracuje jak za karę (tj. za głodowe pensje, bo sklep ma głodową marżę), na półkach stoją zakurzone opakowania, nikt nic nie wie, nikogo nic nie obchodzi itp., skoro w tanim sklepie jest dokładnie tak samo?
A ja korzystam z porównywarek, by znaleźć najtańszy ze sklepów którym ufam :-) Nie wybieram najtańszej oferty w ogóle, ale najtańszą spośród tych, które pochodzą z ofert sklepów które znam i lubię ;-)
Witam, zgadzam się, marże w Internecie są śmieszne a koszty już mniej.
Ludzie korzystajÄ… z wyszukiwarek produktów, bo jest wygodniej – porównywanie ofert jest czymÅ› normalnym w procesie zakupowym, a tu po prostu Å‚atwiejszym.
Rozumiem, że stan rzeczy gdy konkurencja jest taÅ„sza może irytować… ale to nie wina porównywarek – zawsze znajdzie siÄ™ ktoÅ› taÅ„szy jednak widzimy to dopiero wÅ‚aÅ›nie w porównywarce. Nikt przecież nie siedzi caÅ‚y dzieÅ„ i nie przeglÄ…da tysiÄ™cy przedmiotów w konkurencyjnym sklepie, a w porównywarce siÄ™ zdarza popatrzeć…
Póki konwersja na zaÅ‚ożone cele jest rentowna to można pÅ‚acić… nawet nie patrzÄ…c na „promocje” konkurentów. Ot dodatkowe źródÅ‚o upragnionych UU :)
MyÅ›lÄ™, że bardziej irytujÄ…ca jest licytacja na Adwords… tu czasem aż czÅ‚owieka ponosi!
Pozdrawiam
AS
SÅ‚yszaÅ‚am kiedyÅ› opiniÄ™, że porównywarki cenowe tak naprawdÄ™ nie sÅ‚użą niczemu innemu jak badaniu strategii cenowych konkurencji. ZakÅ‚adajÄ…c takÄ… stronÄ™ mamy informacje o ogromnej liczbie sklepów, wiemy co i za ile sprzedajÄ… dziÄ™ku czemu możemy dopasować w odpowiedni sposob nasze cenowe i asortymentowe podejÅ›cie. Wydaje mi sie poza tym, że wiÄ™kszość ludzi nie dziaÅ‚a ekonomicznie i nie korzysta z porównywarek. Należą do nich albo osoby, które po prostu znajdujÄ… coÅ› co ich interesuje w sieci i bez wiÄ™kszego zastanowienia to kupujÄ…, (może z wygody, może z braku czasu…nie wiem), albo tacy, którzy sÄ… przyzwyczajeni do jakiegoÅ› sklepu i lubiÄ… w nim kupować niezależnie od cen (oczywiÅ›cie w granicach rozsÄ…dku)z jakimi siÄ™ w nim spotykajÄ…. Mam w każdym razie nadziejÄ™, że ten drugi wariant bÄ™dzie wystÄ™powaÅ‚ częściej.
Osobiście wolę robić zakupy w sprawdzonym sklepie, co do którego mam pewność, że zostanę obsłużona jak należy, a zakup zostanie mi dostarczony w odpowiednim terminie. Nawet w sytuacji, gdy cena produktu jest wyższa niż w innym sklepie.
Dwa razy kupiÅ‚am produkt w innym sklepie bo różnica w cenie byÅ‚a znaczna. Towar otrzymaÅ‚am po miesiÄ…cu, nikt nie potrafiÅ‚ odpowiedzieć mi, co siÄ™ z nim dzieje. Kiedy już do mnie dotarÅ‚ – okazaÅ‚o siÄ™, że nie jest sprawny, wiÄ™c musiaÅ‚am go odesÅ‚ać i czekać na wymianÄ™ lub zwrot pieniÄ™dzy.
Próba zaoszczędzenia skończyła się tym, że tę cenową różnicę (a nawet więcej) wydałam na rachunek telefoniczny, a do tego miałam mocno zszargane nerwy.