<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Promocje są be ;)</title>
	<atom:link href="http://www.blog.shrew.pl/2009/05/21/promocje-sa-be/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blog.shrew.pl/2009/05/21/promocje-sa-be/</link>
	<description>Sklep internetowy od rewersu</description>
	<lastBuildDate>Fri, 24 Dec 2010 08:36:36 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Bartek Juszczyk</title>
		<link>http://www.blog.shrew.pl/2009/05/21/promocje-sa-be/#comment-27255</link>
		<dc:creator>Bartek Juszczyk</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Jun 2009 15:02:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.shrew.pl/?p=1131#comment-27255</guid>
		<description>Jak cudownie być ignorantem tej branży i (podobnie jak Shrew) nie mieć pojęcie o co chodzi ze Złotymi Myslami (a wręcz zachodząc w głowę cóż oznacza owe &quot;ZM&quot;)...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jak cudownie być ignorantem tej branży i (podobnie jak Shrew) nie mieć pojęcie o co chodzi ze Złotymi Myslami (a wręcz zachodząc w głowę cóż oznacza owe &#8222;ZM&#8221;)&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Darek Puzyrkiewicz</title>
		<link>http://www.blog.shrew.pl/2009/05/21/promocje-sa-be/#comment-27252</link>
		<dc:creator>Darek Puzyrkiewicz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2009 15:32:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.shrew.pl/?p=1131#comment-27252</guid>
		<description>O, Tomek Karwatka tak samo o tym pisze :) http://ideas2action.pl/2009/06/08/jak-zwiekszyc-skutecznosc-twojego-marketingu-tworzenie-wartosci/</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O, Tomek Karwatka tak samo o tym pisze :) <a href="http://ideas2action.pl/2009/06/08/jak-zwiekszyc-skutecznosc-twojego-marketingu-tworzenie-wartosci/" rel="nofollow">http://ideas2action.pl/2009/06/08/jak-zwiekszyc-skutecznosc-twojego-marketingu-tworzenie-wartosci/</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Darek Puzyrkiewicz</title>
		<link>http://www.blog.shrew.pl/2009/05/21/promocje-sa-be/#comment-27240</link>
		<dc:creator>Darek Puzyrkiewicz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jun 2009 07:09:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.shrew.pl/?p=1131#comment-27240</guid>
		<description>Myślę, że stałe promocje to brak pomysłu na budowanie wartości oferty. Klient zawsze kalkuluje, ile dostanie dostanie za swoje pieniądze i jeśli obniży się cenę, to może wydawać się, że otrzymuje całkiem sporo.

Tylko, że następnym razem, gdy cena jest &#039;normalna&#039;, a wartość sprzedawanego produktu się nie zwiększa, klient ani myśli &#039;przepłacać&#039;. I koło się zamyka, bo rozwiązaniem jest kolejna promocja.

A wystarczy dać klientowi większą wartość, lub choćby zwiększyć postrzeganą wartość.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że stałe promocje to brak pomysłu na budowanie wartości oferty. Klient zawsze kalkuluje, ile dostanie dostanie za swoje pieniądze i jeśli obniży się cenę, to może wydawać się, że otrzymuje całkiem sporo.</p>
<p>Tylko, że następnym razem, gdy cena jest &#8216;normalna&#8217;, a wartość sprzedawanego produktu się nie zwiększa, klient ani myśli &#8216;przepłacać&#8217;. I koło się zamyka, bo rozwiązaniem jest kolejna promocja.</p>
<p>A wystarczy dać klientowi większą wartość, lub choćby zwiększyć postrzeganą wartość.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dorka S.</title>
		<link>http://www.blog.shrew.pl/2009/05/21/promocje-sa-be/#comment-27239</link>
		<dc:creator>Dorka S.</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 May 2009 14:41:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.shrew.pl/?p=1131#comment-27239</guid>
		<description>Bo ja wiem. Chyba dlatego, ze Zlote Mysli slyna z wielu promocji wiec to moze takie pierwsze skojarzenie. Z pewnoscia piszac tego posta myslalas o jakims sklepie czy serwisie aby opisac czesto popelniane wedlug Ciebie bledy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bo ja wiem. Chyba dlatego, ze Zlote Mysli slyna z wielu promocji wiec to moze takie pierwsze skojarzenie. Z pewnoscia piszac tego posta myslalas o jakims sklepie czy serwisie aby opisac czesto popelniane wedlug Ciebie bledy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: shrew</title>
		<link>http://www.blog.shrew.pl/2009/05/21/promocje-sa-be/#comment-27238</link>
		<dc:creator>shrew</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 May 2009 08:43:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.shrew.pl/?p=1131#comment-27238</guid>
		<description>Przeczytałam swój wpis ponownie i nie wiem, dlaczego połowa komentarzy (w liczbie 3) odnosi się do Złotych Myśli.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przeczytałam swój wpis ponownie i nie wiem, dlaczego połowa komentarzy (w liczbie 3) odnosi się do Złotych Myśli.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dorka S.</title>
		<link>http://www.blog.shrew.pl/2009/05/21/promocje-sa-be/#comment-27236</link>
		<dc:creator>Dorka S.</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 May 2009 21:32:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.shrew.pl/?p=1131#comment-27236</guid>
		<description>Wczesniejsze e-booki z ZM bardziej mi sie podobaly. Obecnie jak widze promocje tego co maja nowego lub darmowe fragmenty to odnosze wrazenie, ze wydaja wciaz ksiazki o tym samym. Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wczesniejsze e-booki z ZM bardziej mi sie podobaly. Obecnie jak widze promocje tego co maja nowego lub darmowe fragmenty to odnosze wrazenie, ze wydaja wciaz ksiazki o tym samym. Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zen</title>
		<link>http://www.blog.shrew.pl/2009/05/21/promocje-sa-be/#comment-27234</link>
		<dc:creator>Zen</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 23 May 2009 13:18:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.shrew.pl/?p=1131#comment-27234</guid>
		<description>@Damian

W ZM ciągle są promocje, bo już nie mają co zaoferować swoim klientom..

Ich nowe publikacje to straszny szajs..dziwie się, że ludzie chcą jeszcze kupować te ebooki a&#039;la wyznacz cele, zapisuj cele itp.

Widocznie ta ich papka marketingowa działa na ludzi..:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Damian</p>
<p>W ZM ciągle są promocje, bo już nie mają co zaoferować swoim klientom..</p>
<p>Ich nowe publikacje to straszny szajs..dziwie się, że ludzie chcą jeszcze kupować te ebooki a&#8217;la wyznacz cele, zapisuj cele itp.</p>
<p>Widocznie ta ich papka marketingowa działa na ludzi..:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysiek</title>
		<link>http://www.blog.shrew.pl/2009/05/21/promocje-sa-be/#comment-27233</link>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2009 00:54:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.shrew.pl/?p=1131#comment-27233</guid>
		<description>Nie do końca się zgadzam. Oczywiście można oprzeć swój biznes na konkurencji cenowej i wiele firm tak robi. Natomiast jest to najbardziej prosta metoda i każdy tak moze zrobić. Wtedy mamy zdefiniowaną grupę klientów, tzw. poszukiwaczy okazji. Najgorsze co można zrobić to próbować być uniwersalnym tzn. oferować dobrze i tanio, co z reguły ani nie jest jedno ani drugie.
Natomiast uważam, że prawidłowo wykorzystana promocja może przynieść zwiększenie zakupów nie tylko w zakresie artykułów na promocji, ale również innych. Przykładem niech tu będą markety spożywcze oferujące wybrane produkty na promocji, a jednocześnie kupujemy wiele innych produktów, już nie po promocyjnej cenie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie do końca się zgadzam. Oczywiście można oprzeć swój biznes na konkurencji cenowej i wiele firm tak robi. Natomiast jest to najbardziej prosta metoda i każdy tak moze zrobić. Wtedy mamy zdefiniowaną grupę klientów, tzw. poszukiwaczy okazji. Najgorsze co można zrobić to próbować być uniwersalnym tzn. oferować dobrze i tanio, co z reguły ani nie jest jedno ani drugie.<br />
Natomiast uważam, że prawidłowo wykorzystana promocja może przynieść zwiększenie zakupów nie tylko w zakresie artykułów na promocji, ale również innych. Przykładem niech tu będą markety spożywcze oferujące wybrane produkty na promocji, a jednocześnie kupujemy wiele innych produktów, już nie po promocyjnej cenie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sławomir Wilk</title>
		<link>http://www.blog.shrew.pl/2009/05/21/promocje-sa-be/#comment-27232</link>
		<dc:creator>Sławomir Wilk</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 May 2009 23:31:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.shrew.pl/?p=1131#comment-27232</guid>
		<description>Doskonałym antyprzykładem jest sieć sklepów Carry, gdzie zawsze są promocje i jest ciągła rotacja: połowa to drogie produkty (może ktoś się skusi), a druga połowa to rzeczy przecenione o 50, 60, 70 i 80%. Co kilka tygodni asortyment z pierwszej połowy przerzucany jest do drugiej, a powstała luka zapełniana jest nowym towarem. Nie zgodzę się, że sztuką jest mieć klientów bez promocji. Moim zdaniem podstawową sztuką jest zarobić, a forma sprzedaży towaru to rzecz drugoplanowa. Ludzie są przyzwyczajeni do promocji i je po prostu lubią. Promocje są tak powszechne, że sklep który nie atakuje promocjami wydaje się być podejrzany. Merlin cyklicznie - w porozumieniu z wydawcami - tworzy niszowe promocje które przyciągają klientów. Swego czasu przyciągnęli mnie do siebie promocją &quot;Książki Pratchetta po 5 złotych&quot; (kupiłem chyba sześć) i tak zostałem. Kina przyciągają widzów promocjami typu &quot;Bilet dla pary za 70% ceny&quot; i w ten sposób tworzą wiernych i cennych (bo liczonych razy dwa) klientów. Wreszcie promocje to alias &quot;wyprzedaży&quot;, czyli sprytny sposób opróżnienia półek przed dostawą lub nowym sezonem. No i jest różnica między przeceną (towary z wadami) a promocją (za połowę ceny, w pakiecie), nawet jest zdaje się ustawa która zakazuje oznaczać jako &quot;promocje&quot; towary niepełnowartościowe. Tak więc nie jest tak źle z tymi promocjami. Przynajmniej ja jako klient jestem za. :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Doskonałym antyprzykładem jest sieć sklepów Carry, gdzie zawsze są promocje i jest ciągła rotacja: połowa to drogie produkty (może ktoś się skusi), a druga połowa to rzeczy przecenione o 50, 60, 70 i 80%. Co kilka tygodni asortyment z pierwszej połowy przerzucany jest do drugiej, a powstała luka zapełniana jest nowym towarem. Nie zgodzę się, że sztuką jest mieć klientów bez promocji. Moim zdaniem podstawową sztuką jest zarobić, a forma sprzedaży towaru to rzecz drugoplanowa. Ludzie są przyzwyczajeni do promocji i je po prostu lubią. Promocje są tak powszechne, że sklep który nie atakuje promocjami wydaje się być podejrzany. Merlin cyklicznie &#8211; w porozumieniu z wydawcami &#8211; tworzy niszowe promocje które przyciągają klientów. Swego czasu przyciągnęli mnie do siebie promocją &#8222;Książki Pratchetta po 5 złotych&#8221; (kupiłem chyba sześć) i tak zostałem. Kina przyciągają widzów promocjami typu &#8222;Bilet dla pary za 70% ceny&#8221; i w ten sposób tworzą wiernych i cennych (bo liczonych razy dwa) klientów. Wreszcie promocje to alias &#8222;wyprzedaży&#8221;, czyli sprytny sposób opróżnienia półek przed dostawą lub nowym sezonem. No i jest różnica między przeceną (towary z wadami) a promocją (za połowę ceny, w pakiecie), nawet jest zdaje się ustawa która zakazuje oznaczać jako &#8222;promocje&#8221; towary niepełnowartościowe. Tak więc nie jest tak źle z tymi promocjami. Przynajmniej ja jako klient jestem za. :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Damian Daszkiewicz</title>
		<link>http://www.blog.shrew.pl/2009/05/21/promocje-sa-be/#comment-27231</link>
		<dc:creator>Damian Daszkiewicz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 May 2009 21:18:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.shrew.pl/?p=1131#comment-27231</guid>
		<description>Zadedykuj ten wpis marketingowcom z ZM ;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zadedykuj ten wpis marketingowcom z ZM ;-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sempowicz jerzy</title>
		<link>http://www.blog.shrew.pl/2009/05/21/promocje-sa-be/#comment-27230</link>
		<dc:creator>Sempowicz jerzy</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 May 2009 20:51:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.shrew.pl/?p=1131#comment-27230</guid>
		<description>Generalnie ma Pani rację.
Ciągłe promocje powszednieją i nie działają na klienta. Jak widzę na witrynie sklepowej na stałe naklejony tekst &quot;PROMOCJA&quot;,&quot;NOWY TOWAR&quot;,&quot;DZISIAJ NAJTANIEJ&quot; to wiem,że nabijają mnie w butelkę. To samo odnosi się do sklepów internetowych. Coś tam w promocji może być, ale stałe promocje typu &quot;zniżka 30 % &quot; to jakaś paranoja.
Ja spotykam się jeszcze dodatkowo z innymi promocjami, a właściwie z tekstami od klientów... a firma xxx daje na ten towar 30% rabatu, a pan nic. Pytam o cenę po tym 30% rabacie, ale klient jej nie pamięta. Mówię wtedy OK, ja dam nawet 40-50% rabatu, ale najpierw odpowiednio wywinduję cenę, którą chciałem dać na początku. No i klient zadowolony bo dostał powiedzmy 35% rabatu. Ja też zadowolony bo po 35% rabacie dostałem za towar tyle samo co chciałem początkowo, bo podniosłem wcześniej cenę o 54%. uprzedzam pytanie skąd wzięło się 54% jak dałem 35% rabatu klientowi i wyszedłem na to samo. Krótko...
Chciałem za zegarek 100,00 PLN. Żeby dać klientowi 35% rabatu musiałem cenę podnieść o 54% bo
100,00 + (100*54/100)=154,00 -podniosłem cenę o 54% a teraz odejmuję 35% rabatu od tej ceny
154,00 - (154*35/100)=....100,00 w małym przybliżeniu :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Generalnie ma Pani rację.<br />
Ciągłe promocje powszednieją i nie działają na klienta. Jak widzę na witrynie sklepowej na stałe naklejony tekst &#8222;PROMOCJA&#8221;,&#8221;NOWY TOWAR&#8221;,&#8221;DZISIAJ NAJTANIEJ&#8221; to wiem,że nabijają mnie w butelkę. To samo odnosi się do sklepów internetowych. Coś tam w promocji może być, ale stałe promocje typu &#8222;zniżka 30 % &#8221; to jakaś paranoja.<br />
Ja spotykam się jeszcze dodatkowo z innymi promocjami, a właściwie z tekstami od klientów&#8230; a firma xxx daje na ten towar 30% rabatu, a pan nic. Pytam o cenę po tym 30% rabacie, ale klient jej nie pamięta. Mówię wtedy OK, ja dam nawet 40-50% rabatu, ale najpierw odpowiednio wywinduję cenę, którą chciałem dać na początku. No i klient zadowolony bo dostał powiedzmy 35% rabatu. Ja też zadowolony bo po 35% rabacie dostałem za towar tyle samo co chciałem początkowo, bo podniosłem wcześniej cenę o 54%. uprzedzam pytanie skąd wzięło się 54% jak dałem 35% rabatu klientowi i wyszedłem na to samo. Krótko&#8230;<br />
Chciałem za zegarek 100,00 PLN. Żeby dać klientowi 35% rabatu musiałem cenę podnieść o 54% bo<br />
100,00 + (100*54/100)=154,00 -podniosłem cenę o 54% a teraz odejmuję 35% rabatu od tej ceny<br />
154,00 &#8211; (154*35/100)=&#8230;.100,00 w małym przybliżeniu :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

