» O przyciskach

5.06.2009 | kategoria: E-biznes, Thinking in...

Cytat:

Zanim powstała książka „Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus”, John Gray napisał „Men, Women and Relationships” (Mężczyźni, kobiety i związki). Zaczął od pewnej anegdoty.

Ojciec Graya podwiózł autostopowicza. Ten w podzięce go okradł, a następnie uwięził w bagażniku samochodu. Policja odebrała dwa zgłoszenia o zaginięciu samochodu, ale niedokładne wskazówki dotyczące miejsca uniemożliwiły jego odnalezienie. Auto znaleziono dopiero po odebraniu trzeciego zgłoszenia, ale było już za późno. Gray senior udusił się w bagażniku własnego samochodu.

Po powrocie z pogrzebu Gray poprosił, aby zamknięto go w bagażniku, ponieważ chciał się przekonać na własnej skórze, co czuł jego ojciec. W ciemności przesunął ręką po wgnieceniu, powstałym od walenia pięściami przez Graya seniora, i wetknął rękę w puste miejsce po tylnym świetle, które ojciec wypchnął, chcąc wpuścić powietrze. Brat zasugerował, aby jeszcze bardziej wysunął rękę i przekonał się, czy nie dosięgnie przycisku bagażnika. Dosięgnął – nacisnął zamek i otworzył klapę.

Śmierć własnego ojca pozwoliła mu zrozumieć, że pokazywanie ludziom znajdujących się w zasięgu ich ręki przycisków zwalniających blokady emocjonalne to jego życiowe powołanie.

źródło: Tom Butler-Bowdon, Złota 50 podręczników samodoskonalenia

Patrycja Kierzkowska

Komentarze (6)

Bardzo inspirujący cytat – dzięki! :)

Pozdrawiam radośnie,
Orest

Pomijając morał, jakim cudem zabrakło powietrza skoro wypchnął światło na zewnątrz? Chyba, że coś zostało pominięte.

@Anonim, a wziąłeś pod uwagę np. czynnik psychologiczny? Mogło być tak, że gość wypchnął światło, ale był w już maksymalnej panice z powodu wcześniejszego braku powietrza.

Jaki z tego jest morał?? Nigdy nie zabierać autostopowiczów?

A tak na serio: shrew ma rację. Tutaj raczej zadziałał czynnik psychologiczny. Syn miał o tyle komfortową sytuację, że będąc zamkniętym w bagażniku w każdej chwili mógł krzyknąć, że już nie da rady i ktoś go uratuje. Ojciec nie miał tego komfortu psychicznego.

Ciekawe, choć mało prawdopodobne. Raczej jako anegdota wspomagająca sens opowieści. Ale dobre.

Również zachodze w głowę, czemuż udusił się skoro wypchnął światło :) No ale , może chodziło o morał…

Zacne choć niby takie oczywiste, czyż nie?

Jeśli nie widzisz formularza do komentowania, tzn. że od publikacji wpisu minęło więcej niż 5 miesięcy i możliwość komentowania została automatycznie wyłączona.