Między kurą domową a powagą

Posted by shrew | Posted in Melanż | Posted on 26-02-2006

3

Uwielbiam swoją pracę. Nie wiem, jak długo potrwa sytuacja, że pracuję niezależnie jako dziennikarz w ogólnopolskim piśmie, prowadzę swoje wydawnictwo i gazetę internetową. Do tego w firmie mojego przyszłego męża (oszalałam?!) robię sporo ciekawych i twórczych rzeczy, ale nie chcę pisać co konkretnie – tajemnica firmy ;-). Ogólnie dużo zajęć poza studiami dziennymi, które zapewniają mi niezależność finansową i możliwość rozwoju.

Dachy i ludzie

Posted by shrew | Posted in Melanż | Posted on 11-02-2006

2

Onet podaje, że zebrano 12 mln dla ofiar katowickiej (czy chorzowskiej – bo do dziś każdy twierdzi inaczej) hali.

W nawiązaniu…

…do mojej wcześniejszej notki, nadal uważam, że jak ginąć to grupowo. Ofiary lub rodziny ofiar mają przecież od państwa (czyli od nas) renty, kasę z ubezpieczenia i inne cuda, które przysługują każdemu w takiej sytuacji. Ale nie. Lepiej zrobić medialny szum i zbiórki pieniędzy.

Fedorowe zauroczenie

Posted by shrew | Posted in Melanż | Posted on 04-02-2006

4

Coraz częściej łapię się na siedzeniu pod Linuxem. Motam się trochę, bo „gatesowe” nawyki mam głęboko zakorzeniowe. Ale jest postęp. Fedora w moim komputerze siedzi od października zeszłego roku, ale dopiero teraz zaczęłam bawić się w niej na poważnie. Wiadomo… w trakcie sesji człowiek nagle zaczyna myć okna, sprzątać, bywać tu i tam – wszystko, byle jak najdalej od książek. No i na tej fali unikania nauki, siedzę pod Linuxem. Też nauka :-)

Strzępki starych rozważań

Posted by shrew | Posted in Melanż | Posted on 01-02-2006

1

Jak tłum zmienia oblicze sprawy

Od kilku dni myślę, że jak już ginąć to grupowo. W pojedynkę nic człowiek nie zdziała. Jak ginąć to tylko tam, gdzie wraz ze mną zginie więcej osób. W ten sposób jakaś ekstra renta dla rodziny będzie. Jak zginę w wypadku to nic wielkiego. No chyba, że będę licealistą z autokaru, w którym zginie nas więcej.

Młoda zielarka i krakofsky

Posted by shrew | Posted in Melanż | Posted on 12-01-2006

0

Przeżywam fascynację dwoma utworami:

Mafia świąteczno-wycieraczkowa

Posted by shrew | Posted in Melanż | Posted on 26-12-2005

0

Idę dziś do mojego starego mieszkania celem zabrania książki z pedagogiki specjalnej (że niby będę uczyć się). Mieszkanie numer 7. To moje. Patrzę, nie ma wycieraczki. Szybko prześledziłam swoją drogę. Tak. Kilka mieszkań pode mną też jakoś dziwnie nie miało dzisiaj wycieraczek przed drzwiami. Zwłaszcza Ci piętro niżej (czyli nr 5). Oni mają takie same drzwi i tylko po wycieraczce wiedziałam, że to jeszcze jedno do góry muszę iść. Ta wycieraczka była nieoceniona przy trafianiu do domu po kilku głębszych.

Spamer też człowiek

Posted by shrew | Posted in Melanż | Posted on 25-12-2005

1

Spamerzy w święta nie pracują. Przez święta nie dostałam żadnej reklamy viagry i innych głupot. Były reklamy świąteczne, ale to na darmowe skrzynki (więc nie uznawane za spam przez administratorów tych skrzynek), ale przed wigilią skończyły się. Zastanawiam się czy Bóg nie powinien zejść z nieba i przekazać uaktualnionej wersji 10 przykazań, gdzie znalazłoby się miejsce dla „Nie spamuj”. O ja naiwna! Przecież 90% Polaków jest wierząca, a rzeczywistość jest, jaka jest. Więc nawet dodatkowe, współczesne przykazanie nic nie da.

O konkursach łowiących talenty

Posted by shrew | Posted in Melanż | Posted on 23-12-2005

2

Po raz kolejny na moją skrzynkę przyszła mega oferta pracy dziennikarskiej. Różne przychodzą – nie powiem, żeby to było mnie nie cieszyło. Pisma lokalne i ogólnopolskie, ale…