Promocje są be ;)
Posted by shrew | Posted in E-biznes | Posted on 21-05-2009
Tagi: newsletter, promocja, relacje z klientem, sklep internetowy
11
Wyjaśniam.
Wyjaśniam.
U mnie w słowniku nazywa się to po prostu: potwierdzenie zapisu.
Parafrazując Leszka Millera można powiedzieć, że dobrą współpracę poznaje się nie po tym, jak się zaczyna, ale po tym, jak się kończy.
Jeśli używamy jednego formularza to zapisania i wypisania z newslettera, to trzeba uważać.

Jak patrzę czasami na to wszystko, to… no nie wiem… sama nie wiem…

Z uwagi na liczne pytania na temat targetowania, wyjaśnię o co w tym dokładnie chodzi i jako można to wykorzystać w newsletterach.

Ciekawy przykład, jak nieświadomie powiedzieć klientowi, że ma się do w d****.

Michał Świgoń w newsletterze z Histmag.org pisze tak: