Wirtualny pracownik pod wirtualnym adresem
Posted by shrew | Posted in E-biznes | Posted on 27-06-2008
Tagi: obsługa klienta, sklep internetowy
6

Kilka słów o tym, jak można wyglądać na dużego, będąc małym i niezamożnym.

Kilka słów o tym, jak można wyglądać na dużego, będąc małym i niezamożnym.

Jest w Merlinie coś, co może wprowadzić klienta w dziwny stan.

Na przykładzie sklepów jubilerskich.

Dawno temu pisząc artykuł o aukcyjnych snajperach, zarejestrowałam się w Aukcjoner.net.
I kilka dni temu otrzymałam taki oto mail:
Jaką przewagę nad tradycyjnymi marketami mają sklepy internetowe? Otóż te ostatnie posiadają… wyszukiwarkę. Każdy, kto był w dużym sklepie, doskonale wie, na czym polega ta przewaga w praktyce. :)
Kilka słów na temat tego rewelacyjnego wynalazku.
Od jakiegoś czasu obserwuję u siebie i u mojego Tomka w ESCPartners.pl pewną tendencję, która była do przewidzenia. Ludzie postawili strony, SOAPowe sklepy (tutaj i tutaj), wpadły pierwsze prowizje i uznali, że złapali Boga za nogi.
Tymczasem rzeczywistość jest brutalna, bo im więcej ludzi z czegoś korzysta, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że będzie lekko, łatwo, przyjemnie.
Dwa przykłady z wyszukiwarką w roli głównej.
Dobre chęci, to nie wszystko. Trzeba mieć jeszcze dobry argument. Taki, który jest trudny lub niemożliwy do obalenia. Jeśli komunikat ma być skuteczny, trzeba go dobrze przemyśleć.
Przykłady: Przedszkole oraz księgarnia internetowa.