13
Uśmiecham się, jak czytam kolegów w sieci albo widzę ludzi niezwiązanych z branżą, którzy podniecają sie serwisami społecznościowymi.
Uśmiecham się, jak czytam kolegów w sieci albo widzę ludzi niezwiązanych z branżą, którzy podniecają sie serwisami społecznościowymi.
Co biorę się za czytanie w necie, to dowiaduję się, że powstał kolejny serwis Web 2.0. Zaczyna mnie to już męczyć. Naprawdę. Mało tego – to staje się już nudne i mało twórcze.
Powstają kolejne artykuły o Web 2.0, które jest tym samym, co IV RP czyli tylko nazwą, pod którą nie kryje się żadna innowacja. Albo jak dowcipy o Chucku Norrisie – wszyscy gadają, bo… wszyscy gadają. Lubię takie pętle. Tradycyjnie mam jakieś „ale”. Bo jestem prorokiem i żadne 2.0 mnie nie obchodzi, bo ja już wiem, jakie będzie 3.0.