Znajomi – polecam
Uznałam, że skoro jestem zadowolona (a zadowolić mnie trudno), to niech ta garstka wspaniałych ludzi ma swoje miejsce na moim blogu. Aby znaleźć się na tej liście, trzeba być moim znajomym, który świadczy zawodowo jakieś usługi, a ja z tych usług akurat zawodowo korzystam.
Z Agą (iCe) chodziłam do jednej klasy w liceum. Już wtedy było wiadomo, że zostanie dobrym grafikiem. Ma fioła na punkcie designu (wnętrze domu ma jak z katalogu), a idee kaizen wciela w życie z takim zapałem, że Japończycy mogliby brać u niej korepetycje. Robiła też nam okładki dla wydawnictwa. Po wejściu na stronę od razu rozpoznasz, które to, bo są najładniejsze.
Piotrek (bardziej znany jako Uranik) ma określony styl, który bardzo mi się podoba – nowoczesny i jednocześnie prosty. Czyta w moich myślach i rozumie, co do niego mówię, choć wiem, że to bywa czasami bardzo trudne. Zawodowo bardzo terminowy, solidny, pomysłowy i w przystępnej cenie. Prywatnie zajęty przez Karolinę.
Bartka poznałam w czasach cnebowych (starsi pamiętają, młodszym nie tłumaczę, bo nie zrozumieją). Później pracowaliśmy razem w papierowym Magazynie INTERNET. Wydaliśmy w wydawnictwie jego e-książkę. Bartek bardzo dobrze zna się na użyteczności stron, pisze rewelacyjne raporty i udziela cennych wskazówek.
Poznałam go w 2002 roku. Był wtedy naczelnym e-zina, do którego pisałam. Od 2003 jesteśmy razem. Tomek na co dzień zajmuje się aplikacjami webowymi (jest m.in. CTO w nozbe.com) oraz koduje dla mnie sklepy internetowe. Poza tym uważam, że robi najlepsze kanapki na świecie (ludzie z Subwaya codziennie czyszczą mu buty).

